Zdjęcie artykułu

Pijany tatuś

pt., 16 maja 2008, godz. 23:12 (ostatnia aktualizacja: pt., 16 maja 2008, godz. 23:53)
Ikona oka 32
Ikona chmurki 0

Wypił, zabrał dzieci do samochodu i odjechał. Nie miał prawa jazdy i ubezpieczenia. Auto roztrzaskał na drzewie. Dzieci trafiły do szpitala, ojca zatrzymali policjanci.
Wczoraj policjanci z Łomży zostali powiadomieni, że do szpitala trafiło dwoje rannych dzieci. Funkcjonariusze ustalili, że przywiózł je pijany ojciec. Okazało się, że 29-letni mężczyzna godzinę wcześniej spowodował wypadek. Kierując fiatem uno na drodze z Miastkowa do Czartorii stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do rowu i uderzył w drzewo. Na miejscu obrażeń ciała doznała dwójka jego dzieci: 2-letni chłopczyk i 6-cio letnia dziewczynka. Mężczyzna jednak nie wezwał na miejsce pomocy. Zostawiając rozbity pojazd zatrzymał przypadkowo przejeżdżający samochód, którego kierowca zawiózł ich do domu. Dopiero stamtąd z pomocą sąsiada przetransportował ranne dzieci do szpitala. Chłopiec miał ranę głowy, podejrzenie urazu czaszki i liczne potłuczenia. Jego siostrzyczka oprócz otarć i potłuczeń miała wielokrotne złamania obu rąk. Ze względu na skomplikowane obrażenia dzieci zostały natychmiast przewiezione do białostockiego szpitala. Ich ojca zbadano alkomatem. Miał prawie 1,7 promila. Okazało, że zasiadając za kierownicą nie posiadał prawa jazdy ani obowiązkowego ubezpieczenia OC. Mężczyzna trafił do policyjnej izby zatrzymań. Łomżyńscy policjanci szczegółowo wyjaśniają okoliczności zdarzenia. O konsekwencjach jakie poniesie zadecyduje sąd.

P o s ł u c h a j - KWP

 

Obejrzyj wideo-relację TVP

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Ruchlewicz

Dyrektor

Udostępnij

Komentarze

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią.

Dodaj swój komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

Formularz chroniony przez reCAPTCHA i Google (Polityka prywatności)