Z okazji 70. rocznicy poznańskiego Czerwca ’56, masowego buntu robotniczego, który został krwawo stłumiony przez władze komunistyczne, Instytut Pileckiego zaprasza na dyskusję panelową.
- 28 czerwca 1956 roku robotnicy poznańscy wyszli na ulicę. Przywiodła ich tam walka o godne warunki pracy. Jednakże wystąpienia te, które na początku miały charakter socjalny, rychło przerodziły się w bunt, który był już wyrazem sprzeciwu narodowego, przeciwko komunistycznej dyktaturze – wyjaśnia dr Bartłomiej Kapica, Kierownik Ośrodka Badań nad Totalitaryzmami w Instytucie Pileckiego.
Miejsce: Instytut Pileckiego, Sienna 82
Data: (wtorek) 29 czerwca, godz. 18:00–20:00. Wstęp wolny
Panel ekspertów
W dyskusji panelowej, dotyczącej przyczyn, przebiegu oraz konsekwencji i pamięci o Poznańskim Czerwcu wezmą udział:
dr Piotr Grzelczak (Muzeum Narodowe w Poznaniu) – historyk, badacz dziejów Poznania i Wielkopolski w XX wieku. Autor licznych publikacji naukowych i popularnonaukowych poświęconych poznańskiemu Czerwcowi ’56 oraz pamięci o nim.
dr Paweł Sasanka (Instytut Pileckiego) – historyk, badacz dziejów politycznych i społecznych PRL. Autor prac dotyczących kryzysów politycznych w bloku wschodnim, mechanizmów władzy komunistycznej oraz protestów robotniczych.
dr Bartłomiej Kapica (Instytut Pileckiego) – historyk, badacz historii idei, ruchu komunistycznego i dziejów politycznych PRL oraz biografistyki.
Moderatorką spotkania będzie Małgorzata Grygiel (Instytut Pileckiego)
70 lat temu w Poznaniu
28 czerwca 1956 roku o godzinie 6:30 rano 10 tysięcy robotników Zakładów Przemysłu Metalowego im. Józefa Stalina (ZISPO, tradycyjnie znanych jako Zakłady Cegielskiego) wyszło na ulice w proteście przeciwko drastycznemu obniżeniu stopy życiowej, podwyższaniu norm produkcyjnych oraz fatalnym warunkom bytowym i niedoborom żywności. Pokojowy marsz skierował się na ulicę Armii Czerwonej (obecnie Święty Marcin), gdzie znajdował się Komitet Wojewódzki PZPR oraz Zamek Cesarski – ówczesna siedziba Miejskiej Rady Narodowej. Wkrótce do protestu dołączyli pracownicy innych zakładów, formując stutysięczny tłum. Manifestujący wykrzykiwali hasła, między innymi „Chcemy chleba” oraz śpiewali pieśni patriotyczne i religijne.
Brak konstruktywnego dialogu ze strony komunistycznej władzy oraz narastająca frustracja doprowadziły do radykalizacji nastrojów. Po rozprzestrzenieniu się nieprawdziwej informacji o aresztowaniu robotniczej delegacji, grupy demonstrantów opanowały więzienie przy ul. Młyńskiej oraz podjęły próbę zdobycia Wojewódzkiego Urzędu do Spraw Bezpieczeństwa Publicznego przy ul. Kochanowskiego, gdzie padły pierwsze strzały. Protest przekształcił się w otwartą rebelię przeciwko władzy komunistycznej, która trwała do 29 czerwca. Do stłumienia buntu władze zaangażowały regularne jednostki wojska i siły pancerne – łącznie sprowadzono 10 tysięcy żołnierzy oraz ponad 350 czołgów. Bilans pacyfikacji zamknął się w liczbie co najmniej 58 ofiar śmiertelnych, wśród których najmłodszą był 13-letni Romek Strzałkowski. W przemówieniu radiowym wygłoszonym po przybyciu do Poznania premier PRL Józef Cyrankiewicz groził: „Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciwko władzy ludowej, niech będzie pewien, że mu tę rękę władza odrąbie”.
Więcej informacji o podłożu historycznym wydarzeń można znaleźć w materiale filmowym Instytutu Pileckiego „Giełda Historii”: https://www.youtube.com/watch?v=eO9BYX8yjbE
70. rocznica Poznańskiego Czerwca 1956 – dyskusja z udziałem ekspertów w Instytucie Pileckiego
Piotr Ruchlewicz
Dyrektor
Udostępnij
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią.
Dodaj swój komentarz
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Formularz chroniony przez reCAPTCHA i Google (Polityka
prywatności)