Ciśn.: 1020 hPa
Wiatr: 19 km/h 
~Niemiec z Ruskiem: Nu durnota jakaści! Marmury, granity złotem kapio, wysokie pod szczyt Krępaku. Wsiowy przepych, galanteria i plastykowe kwiatki. Pasta do podłogi ...
~Super : Super Super Super Super Super Super Super Super Super Super Super Super Super Super Super Super Super Super Super Super Super Super Super Super
~.: Bardzo mi się podoba ta akcja, ten artykuł powinni przeczytać niektóre osoby udzielające się na tym portalu.
~agent007: 10 000 000złory na takie pierdoły ... rząd może budować rzeczy bez których można się obyć ale dlaczego nie może budować fabryk które ...
~Anonim: komersky..a czy Ty masz u siebie w TV TVN bo Polsat to masz.Co Ty człowieku tam ogladasz ,a moze ja ogladam inne TVN-y i Polsaty?Reklamy są takie ...

Recital Wojciecha Straszyńskiego "Powrót", na który można było wybrać się w dniach 5 i 6 listopada pokazał, że miłośnicy poezji w Augustowie stanowią duże grono. W Klubie "Szekla " nad rzeką Netta, aż na trzy sposoby zostały przekazane przemyślenia o życiu, śmierci, oraz o otaczającym nas wszystkich świecie.
Pan Wojciech Straszyński zrobił to grą na gitarze i śpiewem. Sam, z gitarą w rękach na małej scenie, na tle scenografii dobrze harmonizującej ze wszystkim , idealnie oddawał klimat przekazywanych utworów.
Wiersze czytanie przez drugiego z recitalowych współwykonawców pana Dariusza Szadę-Borzyszkowskiego, pomiędzy utworami muzycznymi, były niejako kontynuacją dźwięków napływających przed chwilą ze scenki obok. Instrumentem był jego głos. Osoba pan Dariusza - tak samo zresztą jak pana Wojtka nie jest jakimś nowym objawieniem. Obaj mają już wyrobioną i ugruntowaną pozycję w świecie artystycznym. Nie znaczy, że "woda sodowa" uderza im do głowy. Przytoczę drobny epizod z koncertu. Jest on chyba tego potwierdzeniem. Kiedy nieopacznie pan Dariusz zaczął swym dostojnie i dźwięcznie brzmiącym głosem czytanie kolejnego z wierszy pomylił się. Czy ktoś to zauważył - wątpię? On powiedział - bardzo przepraszam nie tak, jeszcze raz. Szczegół ale ...?
Szymon Gryko, to kolejny z mających swój wkład twórczy w recitalu Wojciecha Straszyńskiego. W tym gronie był najmłodszym. Szymon - jak sam powiedział, od pięciu lat fotografuje. Multimedialna prezentacja jego zdjęć , to trzeci poetycki sposób odsłaniania świata ludzi i przyrody. Nie trzeba znać Szymona, aby po obejrzeniu jego zdjęć powiedzieć- ten młody człowiek (bo dwudziestopięcioletni mężczyzna jeszcze takim jest )kocha to co robi. Napisałem o tej części "dla ducha". Była i druga "dla ciała".
Przysmaki z naszego regionu takie jak babki, kiszki ziemniaczane, było można zamawiać i rozkoszować się tym w trakcie recitalu. Większość skwapliwie z tego skorzystała.
Pan Wojciech Straszyński poinformował mnie, że takie spotkania będą odbywały się w każdy piątek i sobotę. Nadarza się więc sposobność osobistego przekonania się ile prawdy w tym moim pisaniu.
Zb. B.
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Nie zostały wpisane jeszcze żadne komentarze...