Ciśn.: 1020 hPa
Wiatr: 19 km/h 
~Ania: Świetnie napisana relacja. Portal nabiera klasy.
~Olaf: Pisałem o promilu i marginesie, solidaryzuję się z Wami, bo sam jestem w podobnej sytuacji, ale o groby swoich bliskich dbam. Chodzę często na ...
~telewidz: Czy i kiedy (mieszkam w bloku SM Augustów) będę mógł oglądać w tv Białystok np. "OBIEKTYW". Podobno dostarczanie m.in. tego PROGRAMu jest ...
~gość: Zobaczcie nowe, dodane nie dawno zdjęcia , pewnie dziś robione.
~człowiek ważniejszy niż ptaki: On jakiś chyba niepoważny jest :D zobaczył gałązkę gdzies na zdjęciu i myśli że z zeszłego roku :D dziwny czlowiek jakiś, jakby gałęzie ...

Stary Toruń, warszawska, lub gdańska starówka, ul. Floriańska w Krakowie – to takie pierwsze skojarzenia po wejściu na to małe podwórko. Gruba przesada - powie nie jeden z czytających. Jeżeli nawet, to takie miejsce w Augustowie jest czymś niezwykłym.
Zazwyczaj podwórka kamienic przy rynku Zygmunta Augusta w Augustowie, „straszą” swoim obskurnym wyglądem i nie zawsze przyjemnym zapachem. Akurat to, tak przeze mnie wychwalane, jest inne. Jeszcze nie tak dawno przodowało w rankingu najniebezpieczniejszych i najbrudniejszych. W pewnej swojej części było zapleczem okrytej ponurą sława augustowskiej „mordowni”. Mieściły się tutaj biura „państwowej”, ( czytaj - niczyjej) firmy, dlatego z dbaniem o ten teren było różnie.
Może z przyzwyczajenia ten zakątek Rynku Zygmunta, jest omijany. Zachęcam do wejścia na chwilę na to podwórko - Rynek Zygmunta 10, aby przez moment znaleźć się w innej epoce. Dopiero na zdjęciach zobaczyłem, czego i brakowało na tym podwórku. Nie było dachówki na wszystkich dachach. Tam gdzie ona jest, stanowi ten przysłowiowy krawat przy garniturze.
Zb.B.
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.