Ciśn.: 1018 hPa
Wiatr: 17 km/h 
~Malibu: Co innego ćwierkot i zanieczyszczenia małych ptaszków a co innego "salwa" nieczystosci dużych ptaków .I prosze nie pisz ,że "brudasy nie ...
~Mariusz: Do ding .Już jeden z księży ma swoją tamę. Ks.Jerzy Popiełuszko.Masz coś przeciwko temu?
~turysta: jestem zawsze latem wiec bylem tam prawie rok temu.jesli juz cos dziala..tym lepiej.Przyjezdzam odpoczywac ale czasem lubie podrzemac przed tv.
~komersky: Niestety ciągle bez TV TRWAM... Piorą mózgi tvny i polsaty niemożliwie. Same reklamy i przemoc. Właśnie te dwa programy powinny wylądować na ...
~Olaf: Dziennikarze Radio Białystok: posłuchali jednej strony i zmontowali artykuł o głośnym JAZGOCIE i TYSIĄCACH gawronów i kawek, o kilku ...

Augustowscy policjanci zatrzymali 49-letniego Estończyka. Mężczyzna był pijany, kierował ciężarówką i oglądał film.
Wczoraj około godziny 21.00 policjanci z Augustowa na krajowej „ósemce” w miejscowości Szczebra zatrzymali do kontroli ciężarowego mercedesa, którego kierowca nie potrafił utrzymać prostego toru jazdy. Po otwarciu drzwi kabiny funkcjonariusze zauważyli na desce rozdzielczej tuż przy kierownicy otwartego laptopa. Okazało się, że mężczyzna podczas podróży oglądał na nim film. Jak mówił była to bardzo dobra polska komedia „Jak rozpętałem drugą wojnę światową”. W pierwszej chwili mundurowi byli przekonani, że właśnie to jest powodem jego dziwnej jazdy. Jednak w czasie rozmowy policjanci poczuli od kierowcy zapach alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był pijany. Obywatel Estonii miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze ustalili, że 49-latek w tym stanie wiózł z Francji do Rosji 16 tonowy ładunek metalowych części hydraulicznych. Zabezpieczony samochód trafił na parking strzeżony, natomiast kierowca tira do policyjnej izby zatrzymań. Jeszcze dziś za swoje postępowanie odpowie przed sądem.
KPP w Augustowie
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.