strona główna > Artykuły i felietony > Dziś Święto Trzech Króli
Kanał RSS Kanał RSS | Ustaw jako startową | Dodaj do ulubionych
Dzisiaj jest Wtorek, 22 Maja 2012 roku, Imieniny: Emila, Neleny, Romy
Temp.: 22°C  Ciśn.: 1013 hPa  Wiatr: 7 km/h
Polecamy: Rusza naziemna telewizja cyfrowa | Martę Sziłajtis-Obiegło w MDK. | Leczenie raka piersi w Podlaskiem najdroższe w Polsce | Rusza naziemna telewizja cyfrowa | Nowy przetarg na usługi kolejowe | Ptaki zanieczyszczają nagrobki | Porażka w nie odpowiednim momencie. | Kwota graniczna | Finał remontu Kanału Augustowskiego coraz bliżej | Sobotnie świętowanie. | Komisarz zamiast rady | Piknik kajakowy | Orlik w Księdze Guinnessa | Augustów, Gruzini i Litwin. | Przyjdź i oddaj krew |
zareklamuj sie u nas

Zostań fotoreporterem Augustow24.pl
Byłeś świadkiem zdarzenia? Masz zdjęcia, nakręciłeś film bądź napisałeś ciekawy artykuł i chcesz go opublikować? Bądź pierwszy i napisz do nas!

Kontakt z redakcją:
E-mail: redakcja@augustow24.pl
Tel. 0 604 833 731
Tel./Fax: (0 86) 272 66 97
Najnowsze opinie:

~Loko: Nie szanujemy siebie nawzajem za życia ,nie sznujemy też miejsca gdzie są pogrzebani nasi blizcy.Teraz i starsi i młodzi jeżdzą rowerami ,a ...

~xxx: Na naszym cmentarzu widczna jest w pełni "zrównoważona polityka ekologiczna". Dwniej można było zobaczyć i usłyszeć jeszcze inne drobne ...

~.: Jak cię nie stać na chałupkę z garażykiem ,to nie powinieneś mieć autka. A jak umrzesz to ciekawe czy byś chciał by ci ptaszki na główkę ...

~ast: A mi ptaki osrywają auto pod blokiem to niech spółdzielnia mieszkaniowa finansuje mi co dzień myjnie samochodowa Tak??? Dziwni ludzie.Czego wy ...

~żubr: Takie chamstwo w wypowiedziach i w komentowaniu spraw codziennych naszej społeczności to rzadko można spotkać, ale widać można. Gdzie żeście ...



  • Tylu milionerów w mieście jeszcze nie było
    – Jakoś jednak tego w życiu miasta nie widać – komentują przedstawiciele lokalnych...
  • MP w pływaniu: jest brąz, nie ma igrzysk
    Diana Sokołowska dała z siebie wszystko. Wynikiem 2:01.80 pobiła rekord Polski 16-latek i zdobyła...
  • IV liga: Tur już jest wiceliderem
    Tur Bielsk Podlaski wskoczył na premiowane awansem, drugie miejsce podlaskiej IV ligi.
  • IV liga: bezcenny gol w Augustowie
    Piotr Chabasiński zdobył wiele ważnych bramek dla Sparty Augustów. 41-letni, utrzymujący świetną...
  • Artykuły i felietony
    2010-01-06 20:14:23 Dziś Święto Trzech Króli

    Dziś Trzech Króli. W kościołach święci się kredę i kadzidło. To nawiązanie do darów, które Trzej Królowie - Kacper, Melchior i Baltazar, złożyli Dzieciątku.
    Tradycją święta Trzech Króli, czyli czyli uroczystości Objawienia Pańskiego, jest pisanie na drzwiach domu poświęconą kredą, trzech liter - K+M+B oraz cyfr nowego roku. Litery te oznaczają imiona trzech króli lub też mogą być pierwszymi literami łacińskiego zdania - (Niech) Chrystus mieszkanie błogosławi.
    W kościołach praktykowane jest uroczyste odczytywanie po mszy "porządku świąt" na cały rok.
    Trzech króli nosi też nazwę Epifania, ponieważ jest obchodzona na pamiątkę hołdu złożonego Chrystusowi przez Trzech Króli. Byli oni pierwszymi poganami, którym Gwiazda wskazała drogę do Betlejem. Mędrcy przybyli z daleka przypominają, że Zbawiciel przyszedł na świat z misją pokoju do wszystkich, nie tylko do narodu wybranego. Dlatego w tradycji, jednym z Magów oddających pokłon narodzonemu Dzieciątku, jest czarnoskóry przedstawiciel Afryki.

    Radio5

    Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

    2010-03-19 15:20:46 | gwiazda
    http://www.youtube.com/watch?v=UM9P_rGA5qQ
    2010-01-13 09:13:55 | mazzarot@o2.pl
    Wcale nie wstydzimy się swojego dziedzictwa duchowego. Podobnie, jak i Jezus Chrystus Świadek Wierny i Prawdziwy (Objawienie 3:14), który świadczył na rzecz swojego Niebiańskiego Ojca otaczając Jego imię chwałą (Jana 12:28). Zresztą tak też czynili przed chrześcijańscy Świadkowie Jehowy, o których też pisał Izajasz w 43 rozdziale a wersetach od 10-12. Dziękujemy Panu, Panie Roxi za kulturalną i miłą rozmowę. Żywimy taką nadzieję, iż uda nam się z Panem spotkać i wspólnie porozmawiać, ponieważ tematy, o których rozmawialiśmy mają swoje głębokie podstawy. Życzymy wszystkiego, co najlepsze, mianowicie to o czym powiedział nasz Pan Jezus Chrystus, a zanotował Jan w 8 rozdziale, a 32 wersecie. Stawiamy się do dyspozycji bezpośredniej rozmowy, bądź przez maila.
    2010-01-12 10:35:50 | Roxi
    Drodzy Panowie! Ja również dziękuję, że miałem możliwość rozmowy z Panami na niniejszym „forum”. Było to możliwe dlatego właśnie, że nie kierowałem się w swych wypowiedziach żadnymi uprzedzeniami wobec Świadków Jehowy, czy innych wyznań, co jeden z Panów mi zarzucił. Należę wszakże do kościoła „którego bramy piekielne nie przemogą”, a który 2000 lat temu założył Chrystus, a nie, tak jak Panowie, do Towarzystwa Biblijnego, ruchu zapoczątkowanego dopiero w końcu XIX wieku przez C.T. Russella, człowieka kilkakrotnie zmieniający wiarę, o nagannej moralności. Bliższa memu sercu jest fenomenologia, która do świętości doprowadziła Edytę Stein, niż jakiekolwiek religijne uprzedzenia. Rozmowa z Panami utwierdziła mnie jeszcze bardziej w przekonaniu o prawdziwości wiary katolickiej i za to Panom z serca dziękuję. Pozdrawiam i Szczęść Boże!
    2010-01-11 15:56:26 | chrześcijanin
    Pozwoli pan, że krótko skupię sie na tym końcowym fragmencie pana listu : "Zachęcam do przemyśleń i analizy słów takich, jak ojciec, ojciec duchowny, ojciec chrzestny, ojciec przyrodni, Ojciec Święty, Ojciec Niebieski. Z pewnością ułatwi to Panu zrozumienie relacji między Ojcem Niebieskim a wszystkimi innymi „rodzajami” ojców. Miłej lektury! " Gdybyśmy, tak zaprzestali cytowania przemyśleń innych osób, to będzie krócej i zrozumiałej. Miło, że imię własne Stwórcy nie jest panu obcym, jak dla większości osób za chrześcijan sie podających. Bez znajomości tego Imienia, nie można zrozumieć przesłania Biblii. Którym, jak panu z pewnością wiadomo, jest uświęcenie tego właśnie imienia, poprzez Królestwo Boże. Bez znajomości tego Imienia, nie można zrozumieć roli Jezusa Chrystusa w zamierzeniu Boga, które od czasu pierwszej pary ludzi jest niezmienne. Bardzo ważne! - bez znajomości tego Imienia nie można zrozumieć, ze Jezus Chrystus, to syn Prawdziwego Boga a Ojciec Jezusa - to Stwórca wszystkiego Jehowa. Oczywiście mam na myśli znajomość znaczenia tego Imienia a nie jedynie znajomość brzmienia Imienia Boga. Panie Roxi! Czy potrzebne są lata studiów teologicznych, abyśmy mogli zrozumieć słowa Jezusa Chrystusa: „(…)3 Ale postąpią tak, gdyż nie poznali ani Ojca, ani mnie” (Jan. 16:3) Bóg dał nam Swoje Słowo, abyśmy wszyscy je rozumieli. To, że pewne osoby uzurpują sobie prawo do wykładni Słowa Bożego, uwarunkowując to dodatkowo koniecznością posiadania odpowiednich tytułów – to twierdzenie tych osób nie Boga. Jehowa swoja wole w tej kwestii wyraził bardzo jasno i równie zrozumiale: „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia w prawości, 17 aby człowiek Boży był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła.” (2Tym 3;16,17) Uważny, szczery, pokorny czytelnik Biblii potrafi wyrobić sobie pogląd, również na świętą, świętych i świątynie czczone przez miliony. Jako, że temat obszerny a miejsce na tak głębokie dyskusje raczej do tego nie przewidziane, to podaje panu mój kontakt mailowy i z przyjemnością porozmawiam na poruszony temat. Kończąc zadam pytanie. Skoro ta lista wymienionych przez pana ojców(w przykładzie użytym przez pana) nie odnosi się do tej samej osoby, to Jezus Chrystus zwracał się do kogo? Czy pana ojciec chrzestny, jest panem? Może pan być dla siebie ojcem przyrodnim, itd.? Albo zły przykład, albo raz jeszcze trzeba bardzo głęboko zastanowić się na cytowanym już wersetem: „…gdyż nie poznali ani Ojca, ani mnie” (Jan. 16:3) Bardzo serdeczne pozdrawiam i zapraszam do dalszej dyskusji. Mój adres: ignac201@wp.pl
    2010-01-11 14:20:32 | mazzarot@o2.pl
    Panie Roxi! Dziękuję, iż podjął Pan dyskusję. Żywię taką nadzieję, że będziemy ją kontynuowali i przyniesie ona obopólne korzyści. Zachęcam do tego abyśmy przeszli na prywatną pocztę, ponieważ artykuł niebawem zniknie z głównej strony. Pozwoli Pan jednak, iż będę kontynuował dalej temat gwiazdy. Proszę jednak o wnikliwe czytanie i wyciąganie rozsądnych i obiektywnych wniosków. Nie musi się Pan przecież kierować żadnymi uprzedzeniami. Przecież ciągle się uczymy. Zarówno Pan jak i ja nie mamy prawa do tego, aby się szczycić, iż wszystko wiemy. Hebrajskie słowo kocháw oraz greckie astér i ástron odnoszą się w zasadzie do wszelkich źródeł światła na niebie z wyjątkiem Słońca i Księżyca, w stosunku do których używa się innych określeń. Chociaż wśród starożytnych ludów na Bliskim Wschodzie rozpowszechniony był kult gwiazd, wierni słudzy Boży wyznawali biblijny pogląd, że te ciała niebieskie to po prostu obiekty materialne, które podlegają Bogu i Jego prawom i które nie wywierają wpływu na życie ludzi, lecz pomagają im odmierzać czas i są źródłami światła (Rdz 1:14-18; Ps 136:3, 7-9; 148:3). Gdy Mojżesz ostrzegał Izraelitów, by nie czynili sobie żadnego wizerunku prawdziwego Boga, przestrzegł ich też, by nie dali się zwieść do kultu słońca, księżyca i gwiazd, które ‛Prawdziwy Bóg ich Bóg, przydzielił wszystkim ludom pod całymi niebiosami’ (Pwt 4:15-20; por. 2Kl 17:16; 21:5; 23:5; Sof 1:4, 5). Pogańskie narody kojarzyły poszczególne gwiazdy ze swoimi bogami i dlatego traktowały je nacjonalistycznie. Sakkut i Kewan, wymienieni w Amosa 5:26 jako bogowie odstępczych Izraelitów, to prawdopodobnie babilońskie nazwy planety Saturn, którą Szczepan, cytując ten werset, nazwał Refanem (Dz 7:42, 43). Kult gwiazd odgrywał szczególną rolę w Babilonie, ale podczas zagłady tego miasta okazał się bezwartościowy (Iz 47:12-15). Po narodzeniu się Jezusa do króla Heroda przyszli „astrolodzy ze stron wschodnich”, a więc z okolic Babilonu. Ponieważ w następstwie ich wizyty doszło do wymordowania wszystkich małych chłopców w Betlejem, przybysze ci z pewnością nie byli sługami ani czcicielami prawdziwego Boga (Mt 2:1-18; Snuje się różne domysły co do tego, czym była widziana przez nich „gwiazda” (gr. astér): kometą, meteorem czy może supernową. Najwięcej zwolenników ma pogląd, że chodziło o koniunkcję planet. Logika podpowiada jednak, iż do żadnego z takich obiektów lub zjawisk nie pasowałby opis gwiazdy, która się „zatrzymała nad miejscem, gdzie było to dziecię”, wskazując konkretny dom w wiosce Betlejem. Warto też zauważyć, że gwiazdę tę ‛ujrzeli’ tylko ci pogańscy astrolodzy. Okoliczność, iż zajmowali się potępioną w Biblii astrologią, oraz zgubne skutki ich odwiedzin, stanowiące zagrożenie dla życia przyszłego Mesjasza — z pewnością uzasadniają, a nawet nakazują rozważenie ewentualności, że kierowała nimi siła przeciwna zamierzeniu Bożemu dotyczącemu obiecanego Mesjasza. Warto się więc zastanowić, czy ten, który „ciągle się przeobraża w anioła światła”, który operuje „wszelkim potężnym dziełem oraz kłamliwymi znakami i proroczymi cudami”, który potrafił wywołać wrażenie, że wąż mówi, i który w myśl wypowiedzi Jezusa był „zabójcą, gdy rozpoczął”, nie mógł również sprawić, by astrolodzy ‛ujrzeli’ obiekt podobny do gwiazdy i podążyli za nim najpierw nie do Betlejem, lecz do Jerozolimy, gdzie przebywał śmiertelny wróg obiecanego Mesjasza (2Ko 11:3, 14; 2Ts 2:9; Rdz 3:1-4; Jn 8:44). Gwiazdy występują też w Biblii w znaczeniu symbolicznym, w przenośniach i porównaniach odnoszących się do osób, jak np. we śnie Józefa, w którym słońce i księżyc przedstawiały jego rodziców, a 11 gwiazd — jego 11 braci (Rdz 37:9, 10). W Hioba 38:7 anielskich „synów Bożych” zestawiono z radośnie wołającymi „gwiazdami porannymi”. Wskrzeszony i wywyższony Jezus nazwał siebie „jasną gwiazdą poranną” i obiecał, że swym naśladowcom, którzy zwyciężą, da „gwiazdę poranną”, co najwyraźniej wskazuje na współudział w jego niebiańskim stanowisku i chwale (Obj 22:16; 2:26, 28; por. 2Tm 2:12; Obj 20:6). Siedmiu „aniołów” zborów, do których miały dotrzeć spisane orędzia, przedstawiono jako siedem gwiazd w prawicy Chrystusa (Obj 1:16, 20; 2:1; 3:1). „Anioła otchłani”, nazwanego Abaddonem, również ukazano jako gwiazdę (Obj 9:1, 11). Uważam rozmowę z Panem za ogromny przywilej. Cenię bowiem ludzi, którzy lubią rozmawiać na tak głębokie tematy. Życzę miłej lektury. I zapraszam do dyskusji na prywatnej poczcie.
    2010-01-11 13:49:17 | Roxi
    Szanowny Panie Mazzarot! Święty Mateusz (cytaty są z Biblii Tysiąclecia) Mt 2, 1-2 pisze:“1 Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy 2 i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon»”. Nie wspomina ani słowem, że owa gwiazda prowadziła Mędrców do Heroda. Zachęcam do lektury. Magowie, będąc w swych krajach, zobaczyli na niebie gwiazdę i odczytali to jako znak narodzin nowego króla żydowskiego. Dlatego ruszyli do Jerozolimy, stolicy Izraela, do obecnego króla Heroda,w poszukiwaniu Dzieciątka. Skąd mogli przypuszczać, że Król nie urodzi się w pałacach, wśród bogactwa i ludzkiego przepychu, a w ubogiej grocie? Następnie pisze Pan: „Zaniepokojony (Herod) wiadomością o narodzinach przyszłego „króla Żydów”, wysyła astrologów, by odnaleźli go w Betlejem. Kiedy wyruszają dzieje się coś dziwnego. Wygląda na to, że „gwiazda”, która przyprowadziła ich do Jerozolimy, zaczyna się przesuwać!”. I ma Pan tu rację. Ruch gwiazdy od tego momentu potwierdza Mateusz: Mt 2,9:„ Oni zaś (Mędrcy) wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię.” Przykro mi, że muszę być szczery, ale pisze Pan bzdury twierdząc, że gwiazda pochodziła od szatana. Mateusz dosłownie cytuje astrologów w Mt 2,2: „«Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę”- "JEGO GWIAZDĘ".Gdyby gwiazda pochodziła od szatana to nie doprowadziłaby Mędrców do Dziecięcia, bo szatan nigdy nie miał, nie ma i nie będzie miał nad Bogiem żadnej władzy. Gdyby Mędrcy byli wysłannikami szatana,nie złożyliby Jezusowi hołdu.Czy szatan złożyłby hołd Jezusowi??? Czy Herod złożył hołd Jezusowi, czy raczej kazał wymordować wszystkich chłopców nie starszych niż 2 lata??? Mędrcy tym bardziej nie ofiarowaliby Mu darów, które składa się królom i kapłanom, a oni przecież "upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę" Mt 2,11. Tertulian (ur.155) nie dość, że pochwala czyn Mędrców i nie doszukuje się mocy szatańskiej w gwieździe, to jeszcze tłumaczy dlaczego często nazywamy Mędrców królami: "Bo istotnie Wschód uważał magów prawie za królów" ("Przeciw Żydom" 9) por. Ps 72:10n., Iz 60:6. Patrz też Justyn Męczennik (ur.100) "Dialog z Żydem Tryfonem" 78:1-10; Ireneusz (ur.130-40) "Wykład Nauki Apostolskiej" 58. ).Księga Liczb (Lb 24, 17) mówi wprost o owej gwieździe: "17 Widzę go, lecz jeszcze nie teraz, dostrzegam go, ale nie z bliska:wschodzi Gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło. Ono to zmiażdży skronie Moabu, a także czaszki wszystkich synów Seta”. Prorok Izajasz (Iz 40, 25-26) również wypowiada się w podobnym tonie:„«Z kimże byście mogli Mnie porównać, tak, żeby Mi dorównał?» - mówi Święty. 26 Podnieście oczy w górę i patrzcie: Kto stworzył te [gwiazdy]? - Ten, który w szykach prowadzi ich wojsko, wszystkie je woła po imieniu. Spod takiej potęgi i olbrzymiej siły nikt się nie uchyli.” Izajasz w Iz 60,6:” Zaleje cię mnogość wielbłądów - dromadery z Madianu i z Efy. Wszyscy oni przybędą ze Saby, zaofiarują złoto i kadzidło, nucąc radośnie hymny na cześć Pana”. Przyznam sczerze, że Pana interpretacja odnośnie „szatańskości” gwiazdy ma pozory oryginalności, ale są to właśnie tylko pozory, w dodatku takie same jak dobre intencje Heroda Wielkiego (Mt 2,8): „«Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon»”. Spotkanie z Nowonarodzonym Chrystusem ma przemieniać serca każdego człowieka, również błądzącego. I takie jest właśnie przesłanie Święta Objawienia Pańskiego. I tego spotkania z Chrystusem życze Panu serdecznie.
    2010-01-11 10:46:53 | Roxi
    Drogi chrześcijaninie! Skopiowany przeze mnie tekst jest od początku do końca cytatem dosłownym Ojca Świętego Jana Pawła II. Jeśli jest on dla Pana niezrozumiały to, powtarzam: nie dziwię się, że Święta Bożego Narodzenia obchodzi Pan szerokim łukiem, a nie pobożnie. Pana pierwszy komentarz do powyższego artykułu jest od samego początku do samego końca skopiowany ze strony wyznawców Świadków Jehowy, którzy jeszcze do 1928r. Świętowali Boże Narodzenie, zresztą słusznie, bo Bóg, który staje się człowiekiem, to największy cud. Strony tej nie podam tylko dlatego, aby inni nie pobłądzili, tak jak Pan. Nowy Testament nie zakazuje obchodzenia Bożego Narodzenia. Kościołowi wolno było wprowadzić to święto, gdyż jest on "Ciałem Chrystusa" 1Kor 12:27. Tak jak Jezusowi wolno było ustanowić "Nową Paschę", tak Kościół, z którym On się utożsamia i który prowadzi (Mt 28:20), może decydować o szczególnym uświęceniu narodzin swego Pana. Chrystus powiedział do Piotra: "cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie" (Mt 16:19 por. 18:18. Ponieważ NT nie wprowadza ani zakazu, ani nakazu obchodzenia Bożego Narodzenia, widać że obchodzenie, czy nie obchodzenie tych świąt, jest wyrazem naszego stosunku do Chrystusa. Komu będzie bliski Jezus, temu będzie droga każda chwila Jego życia, więc i narodzenie. Rz 14:6 (BP) mówi: "Kto przestrzega wybranych dni, czyni to dla czci Pana". Pierwszymi którzy uradowali się z Bożego Narodzenia byli pasterze i aniołowie (Łk 2:8-20). Później z okazji narodzenia złożyli hołd Chrystusowi Mędrcy ze Wschodu ofiarowując Mu dary (Mt 2:11) Czy należy więc potępić te osoby za ich czyn? Ci, którzy tak uważają, stanęli by wtedy w szeregu z arcykapłanami, uczonymi w Piśmie i Herodem (Mt 2:3n.), którzy narodzeniem Jezusa wzgardzili. Pierwsi chrześcijanie znali doskonale teksty Pisma Św., które mówiły im, że Chrystus jest prawdziwym Słońcem i światłością. Nie musieli więc korzystać ze spuścizny pogańskiej, by w dniu przesilenia dostrzec narodziny Światła Chrystusa. Również Jahwe w Starym Testamencie nazywany jest identycznie jak Chrystus. Oto najważniejsze z nich: „A dla was, czczących moje imię wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego skrzydłach” Ml 3:20. „dzięki litości serdecznej Boga naszego. Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają” Łk 1:78-79. „W południe podczas drogi ujrzałem, o królu, światło z nieba, jaśniejsze od słońca, które ogarnęło mnie...” Dz 26:13. „Bo Jahwe Bóg jest słońcem i tarczą” Ps 84:12. „światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela” Łk 2:32. „w Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci...” J 1:4-5. „Przyszedł on [Jan] na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości (...) Nie był on światłością, lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka...” J 1:7-9. „A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło (...) Każdy bowiem, kto dopuszcza się nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła (...) Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła...” J 3:19-21. „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” J 8:12. „Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata” J 9:5. „Jeszcze przez krótki czas przebywa wśród was światłość. Chodźcie, dopóki macie światłość (...) Dopóki światłość macie, wierzcie w światłość, abyście byli synami światłości” J 12:35-36. „Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności” J 12:46. „Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci światło wzeszło” Mt 4:16. „Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło” Mt 17:2. „A Jego wygląd -, jak słońce, kiedy jaśnieje w swej mocy” Ap 1:16. Patrz też Ez 43:2. „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło” Iz 9:1. „Powstań! Świeć, bo przyszło twe światło i chwała Jahwe rozbłysła nad tobą. Bo oto (...) ponad tobą jaśnieje Jahwe. I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu” Iz 60:1-3. „lecz Jahwe będzie ci wieczną światłością i Bóg twój - twoją ozdobą. Twe słońce nie zajdzie już więcej i księżyc twój się nie zaćmi, bo Jahwe będzie ci światłością wieczną” Iz 60:19-20. „Raz przysiągłem na moją świętość: na pewno nie skłamię Dawidowi. Potomstwo jego trwać będzie wiecznie i tron jego będzie przede Mną jak słońce” Ps 89:36-37. „olśniła go [Szawła] nagle światłość z nieba” Dz 9:3. „Towarzysze zaś moi widzieli światło...” Dz 22:9. „Ponieważ zaniewidziałem od blasku owego światła...” Dz 22:11. „abyś otworzył im oczy i odwrócił od ciemności do światła, od władzy szatana do Boga” Dz 26:18. „Mesjasz ma cierpieć, że pierwszy zmartwychwstanie, że głosić będzie światło zarówno ludowi, jak i poganom” Dz 26:23. „Miastu nie trzeba słońca ni księżyca, by mu świeciły, bo chwała Boga je oświetliła, a jego lampą - Baranek. I w jego świetle będą chodzić narody...” Ap 21:23-24. „Każde dobro, jakie otrzymujemy (...) zstępują z góry, od Ojca świateł” Jk 1:17. „Bóg jest światłością” 1J 1:5. „Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości...” 1J 1:7. „a świeci już prawdziwa światłość. Kto twierdzi, że żyje w światłości, a nienawidzi brata swego, dotąd jeszcze jest w ciemności. Kto miłuje (...) trwa w światłości” 1J 2:8-10. Kościół już w I wieku przyjął od Izraelitów zwyczaj czytania na nabożeństwach eucharystycznych fragmentów Biblii (Łk 4:17, Dz 13:15, 1Tes 5:27, Kol 4:16). Potwierdza to Justyn Męczennik (ur. 100) który pisze: „W dniu zaś zwanym Dniem Słońca, odbywa się zebranie w jednym miejscu (...) Tedy czyta się Pamiętniki apostolskie, albo Pisma prorockie...” („Apologia” I:67,3). Wiadomo też, że tak Izraelici jak i chrześcijanie posiadali kalendarz czytań liturgicznych. Wyznawcy Chrystusa odczytywali zapewne przynajmniej jednego dnia w roku fragmenty Ewangelii o narodzeniu Pana, a następnie komentowali je. Widać więc, że już wtedy chrześcijanie upamiętniali i rozważali narodzenie Pańskie. Później, pewnie po 313 r., kiedy mogli oficjalnie krzewić swą wiarę, zaczęli jawne, uroczyste obchodzenie Bożego Narodzenia. Jak zaś wierzyli pierwsi chrześcijanie pisze Orygenes (ur. 185). Urodzony przed 170r. Hipolit pisał "Pierwsze przyjście Pana naszego wcielonego, w którym narodził się w Betlejem miało miejsce ósmego dnia przed kalendami styczniowymi" (tzn.25 XII) In Danielem 4,23,3. Później pojawia się Depositio Martyrum z 336r. z tekstem: "ósmego dnia przed kalendami styczniowymi narodził się Chrystus w Betlejem" (tzn.25 XII). Datę 25 XII na święto narodzin niezwyciężonego słońca (identyfikowanego z Mitrą) wprowadził dopiero w 274r. po Chrystusie cezar Aurelian, co jak widać nastąpiło wiele lat po informacji jaką przekazał o 25 XII i narodzeniu Jezusa Hipolit (ur. przed 170) ["Encyklopedia Katolicka" Tom 6 s.917]. „Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie”- mam dwóch synów, obaj mówią do mnie tato, tatusiu (owo biblijne Abba). Zachęcam do przemyśleń i analizy słów takich, jak ojciec, ojciec duchowny, ojciec chrzestny, ojciec przyrodni, Ojciec Święty, Ojciec Niebieski. Z pewnością ułatwi to Panu zrozumienie relacji między Ojcem Niebieskim a wszystkimi innymi „rodzajami” ojców. Miłej lektury!
    2010-01-08 16:04:15 | mazzarot@o2.pl
    Chciałbym dodać małe sprostowanie, ponieważ w poprzedniej wypowiedzi niezbyt jasno uwypukliłem pewną myśl związaną z Betlejem i Nazaretem. Sprawozdanie Mateusza dokładnie opisuje, jak się to uwidacznia. Mija szereg miesięcy i Józef wraz z Marią i Jezusem mieszkają już w jakimś domu w Betlejem. Niespodziewanie odwiedza ich kilku cudzoziemców. W przeciwieństwie do tego, co ukazują niezliczone szopki, Mateusz nie podaje, ilu ich było, nie nazywa ich też „mędrcami” ani tym bardziej „trzema królami”. Używa greckiego słowa mágoi, które oznacza „astrologów”. Już samo to powinno zasugerować czytelnikowi, że dzieje się coś złego, gdyż astrologia została potępiona w Słowie Bożym i wierni Żydzi skrupulatnie się jej wystrzegali (Powtórzonego Prawa 18:10-12; Izajasza 47:13, 14). Owi astrolodzy podążają za gwiazdą ze wschodu i niosą prezenty dla „narodzonego króla Żydów” (Mateusza 2:2). Niemniej gwiazda nie prowadzi ich do Betlejem, lecz do Jerozolimy, do Heroda Wielkiego. Żaden inny człowiek na świecie nie ma takich możliwości i motywów do wyrządzenia krzywdy małemu Jezusowi. Mordercze zapędy popchnęły już tego ambitnego mężczyznę do zabicia kilku najbliższych krewnych, których uznał za groźnych dla siebie. Zaniepokojony wiadomością o narodzinach przyszłego „króla Żydów”, wysyła astrologów, by odnaleźli go w Betlejem. Kiedy wyruszają, dzieje się coś dziwnego. Wygląda na to, że „gwiazda”, która przyprowadziła ich do Jerozolimy, zaczyna się przesuwać! (Mateusza 2:1-9). Trudno powiedzieć, czy było to rzeczywiste światło na niebie, czy tylko wizja. Wiemy natomiast, że ta „gwiazda” nie mogła pochodzić od Boga. Ze złowieszczą precyzją prowadzi tych wyznawców religii pogańskiej prosto do Jezusa — słabego, bezbronnego dziecka, chronionego tylko przez ubogiego cieślę i jego żonę. Astrologowie, którzy nieświadomie stali się marionetkami w rękach Heroda, najprawdopodobniej zrelacjonowaliby wszystko mściwemu władcy, wskutek czego dziecko zostałoby zgładzone. Tymczasem ingeruje Bóg i we śnie poleca im wracać do domu inną drogą. A zatem „gwiazda” musiała być narzędziem w rękach Szatana, wroga Bożego, gotowego wszelkimi sposobami zaszkodzić Mesjaszowi. Jak na ironię, gwiazda i astrolodzy są przedstawiani w bożonarodzeniowych szopkach jako wysłannicy Boga! (Mateusza 2:9-12). Zachęcam do konwersacji drogą mailową.
    2010-01-08 15:36:14 | mazzarot@o2.pl
    Jako, że artykuł jest o trzech królach warto ten temat uzupełnić o pewne informacje. Ci mędrcy to w gruncie rzeczy magowie, astrologowie ze Wschodu (Mat. 2:1, 2, Bp, NŚ). Chociaż astrologia cieszy się dzisiaj wielką popularnością, to jednak w Biblii zdecydowanie ją potępiono. Na przykład Księga Izajasza 47:13-15 mówi jasno, że Bóg potępia czcicieli niebios, czyli astrologów, magów. Czy wobec tego Bóg poprowadziłby do nowo narodzonego Jezusa ludzi praktykujących to, co sam potępia? Z Mateusza 2:1-16 wynika, że gwiazda zaprowadziła astrologów najpierw do króla Heroda, a dopiero później do Jezusa, i że Herod usiłował potem zabić Jezusa. Nic nie wskazuje na to, żeby ktoś inny oprócz astrologów widział tę „gwiazdę”. Po ich odejściu anioł Boży ostrzegł Józefa, by ratował dziecko i uciekł do Egiptu. Czy więc „gwiazda” była znakiem od Boga, czy raczej od kogoś, kto chciał zgładzić Syna Bożego? Warto podkreślić, że sprawozdanie biblijne nie mówi, jakoby znaleźli dziecię Jezus w żłobie, jak się to zazwyczaj przedstawia w sztuce bożonarodzeniowej. Kiedy przybyli na miejsce, Jezus i jego rodzice mieszkali w domu, w Nazarecie a przecież Jezus urodził się w Betlejem. Jeśli zaś chodzi o wiek Jezusa w tym czasie, to należy pamiętać, że Herod opierając się na tym, czego się dowiedział od astrologów, kazał pozabijać w Betlejem i okolicy wszystkich chłopców w wieku do dwóch lat (Mat. 2:1, 11, 16). Bardzo chętnie szerzej o tym porozmawiam drogą mailową.
    2010-01-08 10:26:03 | chrześcijanin
    Drogi(a) Roxi. Przeczytałem uważnie te słowa, które zamieściłeś(aś) skierowane do mnie osobiście. Doceniam trud, który został włożony w napisanie. Tylko, czy to wniosło coś nowego do tematu? Czy wykazujesz biblijne pochodzenie tego święta? Odpowiedź brzmi – nie. Inna sprawa, to taka, że gdybyś próbował(a) napisać to własnymi słowami a nie wklejać tekstu z innego źródła, to byłoby bardziej zrozumiałe. Ustosunkuje się do paru wypowiedzi z listu. "Czy pragnie Pan w ten sposób przybliżyć ludziom Chrystusa? A może zasiać w ich sercach ziarno niepewności wobec Kościoła, wobec Słowa, które staje się Ciałem?" Wręcz przeciwnie. Pragnę zwrócić uwag ludzi na to - że powinni przywiązywać więcej uwagi do tego, co mówi Bóg przez Swoje Słowo – Biblie a nie ulegać naukom ludzkim. Jeżeli chodzi o niepewność nauk kościoła, to większość ludzi myślących i szczerych już ja ma i to nie za moja sprawą. Jeżeli kościół postępuje inaczej niż naucza, to raczej normalne. "Chrześcijanie 25 grudnia zaczęli świętować Boże Narodzenie, poganie świętowali dies natalis solis invictis, a Pan nie świętuje niczego..." Jezus Chrystus wyraźnie wykazał co powinni świętować jego naśladowcy i ja to właśnie świętuje. Przypomnę Jego słowa –(…) Łk 22:17-19 17. Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie rzekł: Weźcie go i podzielcie między siebie; 18. albowiem powiadam wam: odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu, aż przyjdzie królestwo Boże. 19. Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę! (BT) Jest to jedyne i wyraźne polecenie Jezusa, że mamy świętować dzień jego ofiarnej śmierci, ponieważ, to ta ofiara umożliwia nam skorzystanie z pierwotnego zamierzenia Boga. Zgodzisz się, że nie narodziny Jezusa, tylko męczeńska, ofiarna śmierć ma tutaj wartość. "Czy według Pana Jan Paweł II był rzekomym chrześcijaninem, kultywującym pogańskie obyczaje" Jeżeli uczestniczył a nawet przewodził czemuś, czego Jezus nie nakazał a nawet w pewnych sprawach kategorycznie się sprzeciwiał , potępiał – to jak odpowiesz na swoje pytanie? I jeszcze jedno – (…)Mt 23:9 9. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. (BT) "Boże Narodzenie jest wydarzeniem świetlanym, jest świętem światła: w Dziecięciu z Betlejem pierwotne światło powraca, by na nowo zabłysnąć na niebie ludzkości, i rozprasza chmury grzechu. Blask ostatecznego triumfu Boga pojawia się na nowo na horyzoncie historii, by na nowo przedstawić ludziom będącym w drodze przyszłość pełną nadziei." No cóż – niech odpowiedzią będą scenki życia związane z przygotowaniami i samymi obchodami tego święta. Widzimy, co większości jest ważne i nawet wiem dlaczego? Znają boga jakiego im się przedstawia w kościele a nie Boga Biblii. Rozumiem, że może Pan nie uważać prymatu pasterza, jakim jest papież, ale w takim razie tym bardziej nie powinien Pan cytować jego słów. Żegnam ciepło, na przekór pogodzie Przyznaję, że nie uważam prymatu wielu osób, które go w historii wiodły. Niektóre z tych osób doprowadziły ludzkość do obecnego stanu. Jedna dlaczego miałbym nie posługiwać się cytatami ich wypowiedzi w rozmowach z innymi? Byłaby by to bardzo daleko posunięta forma cenzury. Jezus Chrystus, skoro o nim mowa bardzo często powoływał się na wypowiedzi tych z którymi rozmawiał, lub ich przywódców religijnych (Mateusza 23: 29-32) Życzę miłego dnia
    2010-01-07 14:06:10 | Roxi
    A Święto Trzech Króli to właśnie piękne ukoronowanie Swiąt Bożego Narodzenia. Zgadzam się z Sokołem i piecią. Pozdro!
    2010-01-07 14:03:57 | Roxi
    Drogi Chrześcijaninie! A czy Pan chce podobać się Bogu? Jaki jest cel pisania przez Pana tego komentarza? Czy pragnie Pan w ten sposób przybliżyć ludziom Chrystusa? A może zasiać w ich sercach ziarno niepewności wobec Kościoła, wobec Słowa, które staje się Ciałem? Ani narodziny Największego spośród ludzi, ani jego śmierć, nie miałyby sensu bez Zmartwychwstania Chrystusa, dlatego tym bardziej powinniśmy pamiętać o wszystkim, co wiąże się z Jego życiem, nauką, śmiercią i Zmartwychwstaniem. Pan zapewne też obchodzi Święta Bożego Narodzenia- jeśli nie pobożnie (czyli po Bożemu), to szerokim łukiem. Każdy ma swoje sposoby na przyjęcie do swego serca Nowonarodzonego, bo każdy ma wolną wolę. Pan też. Chrześcijanie 25 grudnia zaczęli świętować Boże Narodzenie, poganie świętowali dies natalis solis invictis, a Pan nie świętuje niczego... To tak jak ze zdjętym ze ściany krzyżem: nie będzie wtedy neutralności, będzie brak krzyża- jak słusznie zauważył Franciszek Kucharczak. Cytuje Pan wyrwane z kontekstu słowa Jana Pawła II, aby uwiarygodnić swoją wypowiedź. Wobec tego ja też zacytuję kilka innych wypowiedzi JP II na temat Bożego Narodzenia. Czy według Pana Jan Paweł II był rzekomym chrześcijaninem, kultywującym pogańskie obyczaje? Homilia podczas Pasterki 24/25.12.2001r: „Uciemiężonemu i cierpiącemu narodowi, który kroczył w ciemnościach, ukazało się „wielkie światło”. Tak, światło naprawdę „wielkie”, bo jest to promieniujące z ubóstwa żłóbka światło nowego stworzenia. Jeśli pierwsze stworzenie zaczęło się od światła, to tym bardziej jaśniejące blaskiem i „wielkie” jest światło, które daje początek nowemu stworzeniu: jest to sam Bóg, który stał się człowiekiem! Boże Narodzenie jest wydarzeniem świetlanym, jest świętem światła: w Dziecięciu z Betlejem pierwotne światło powraca, by na nowo zabłysnąć na niebie ludzkości, i rozprasza chmury grzechu. Blask ostatecznego triumfu Boga pojawia się na nowo na horyzoncie historii, by na nowo przedstawić ludziom będącym w drodze przyszłość pełną nadziei. 2. „Nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło”. Radosna wieść, którą dopiero co ogłoszono w naszym zgromadzeniu, ma też znaczenie dla nas, mężczyzn i kobiet żyjących na progu trzeciego tysiąclecia. Wspólnota wierzących zbiera się na modlitwę, by jej wysłuchać w każdym regionie świata. Pośród chłodu i zimowych śniegów czy też w tropikalnym gorącu ta noc jest Nocą Świętą dla wszystkich. Długo oczekiwany, pojawia się nareszcie blask nowego Dnia. Narodził się Mesjasz, Emanuel, Bóg z nami! Narodził się Ten, kogo zapowiadali prorocy i długo już wzywali „mieszkańcy kraju mroków”. W ciszy i ciemnościach nocy światło staje się słowem i orędziem nadziei”. Papież zwrócił się także do Pana mówiąc dalej: „Czyż jednak ta pewność wiary nie kłóci się z historyczną rzeczywistością, w której żyjemy? Kiedy słuchamy bezwzględnych relacji codziennej kroniki, te świetlane, pełne nadziei słowa wydają się snem. Ale na tym właśnie polega wyzwanie wiary, która sprawia, że ta wieść pociesza, a zarazem jest wymagająca. Pozwala nam ona odczuć, że czujemy się przygarnięci przez czułą miłość Boga, a zarazem zobowiązuje nas do czynnej miłości Boga i braci”. Z kolei 25.12.1997 podczas błogosławieństwa Urbi et Orbi Jan Paweł II powiedział: „Dobra Nowina zbawienia rozeszła się szeroko i dotarła do najdalszych krańców ziemi. Radość Bożego Narodzenia stała się w ten sposób udziałem niezliczonych ludów i narodów. Prawdziwie «Ujrzały wszystkie krańce ziemi zbawienie Boga naszego» (Ps 98 [97], 3) 2. Do wszystkich więc skierowane jest orędzie dzisiejszego święta. Wszyscy są wezwani do uczestnictwa w radości Bożego Narodzenia. «Radośnie wykrzykuj na cześć Pana, cała ziemio, cieszcie się i weselcie, i grajcie!» (Ps 98 [97], 4). Boże Narodzenie jest dniem szczególnej radości. Ta radość przeniknęła serca ludzkie i na wieloraki sposób wyraziła się w historii i kulturze narodów chrześcijańskich: w pieśni liturgicznej i ludowej, w malarstwie, literaturze i we wszystkich dziedzinach sztuki. Wielkie znaczenie mają obyczaje i kolędy, jasełka, a zwłaszcza tradycja świątecznej szopki dla ukształtowania duchowości chrześcijańskiej całych pokoleń. To, co chóry anielskie wyśpiewały w Betlejem, znalazło szeroki i wielokształtny odzew w obyczaju, w sposobie myślenia, w kulturze wszystkich epok. Odbiło się echem w sercu każdego człowieka wierzącego. Światło wiary pozwala nam rozpoznać w nowo narodzonym Dziecięciu Boga wiecznego i nieśmiertelnego. Stajemy się świadkami Jego chwały. Ten który był wszechmogący, odział się w skrajne ubóstwo. Taka jest nasza wiara, wiara Kościoła, która pozwala nam wyznawać chwałę jednorodzonego Syna Bożego, choć nasze oczy oglądają tylko człowieka, Dziecię narodzone w betlejemskiej stajni. Wcielony Bóg leży dzisiaj w żłobie, a cały świat kontempluje Go w milczeniu. Oby ludzkość dostrzegła w Nim swojego Zbawiciela!”. Nie będę więcej cytował Papieża, ale jest tego mnóstwo, wszystko w takim samym tonie. „Osobiście wybieram posluszeństwo Bogu a nie tradycjom ludzkim, które z prawdziwym wielbieniem Boga nic wspólnego nie mają”- to Kogo (lub co?)uwielbiają chrześcijanie, świętując Narodziny swego Zbawiciela? Swoich piesków, chomików, czy świnek morskich??? Rozumiem, że może Pan nie uważać prymatu pasterza, jakim jest papież, ale w takim razie tym bardziej nie powinien Pan cytować jego słów. Żegnam ciepło, na przekór pogodzie.
    2010-01-07 13:48:48 | piecia
    Piękne Święto :) Rangi temu dodaje iż kościół katolicki traktuje to Św. jako nakazane co powinno nam podpowiadać o jego wielkości… Mędrcy przypominają, że Zbawiciel przyszedł na świat z misją pokoju do wszystkich, nie tylko do narodu wybranego – to wydarzenie napełnia mnie nadzieją na lepsze jutro dla wszystkich ludzi , którzy chcą być blisko Boga.
    2010-01-07 13:36:32 | Sokół
    W Trzech Magach pierwotny Kościół widzi siebie, świat pogański, całą rodzinę ludzką, wśród której zjawił się Chrystus, a która w swoich przedstawicielach przychodzi z krańców świata złożyć Mu pokłon. Dla podkreślenia uniwersalności zbawczej misji Chrystusa Pana, tradycja chrześcijańska wśród Magów od bardzo już dawna umieszcza także Murzyna. Nawiązania do świąt i zwyczajów pogańskich i słów papieża: "„Zastąpienie tamtego święta innym, ku czci jedynego prawdziwego Słońca" potwierdza przecież wers z Pieśni Zachariasza: Nawiedziło nas z wysoka wschodzące Słońce.
    2010-01-07 11:24:27 | rap
    tej kredy i kadzidła to trzeba naświęcić odpowiednio wiecej, bo jak NFZ jeszcze kilka refundacji cofnie to tylko to nam pozostanie
    2010-01-07 11:21:24 | chrześcijanin
    W ostatnim zdaniu oczywiście Boga z dużej. Błąd sie wkradł a np. AgareS zaraz zareaguje :)
    2010-01-07 11:18:37 | chrześcijanin
    Roxi, moze i piękna, ale zastanów się nad poniższa informacją. Czy prawdziwi chrześcijanie powinni świetować takie dni?! NA TRZY dni przed świętami Bożego Narodzenia w roku 1993 papież Jan Paweł II przyznał, że nie mają one uzasadnienia w Biblii. O dacie 25 grudnia powiedział: „W starożytności poganie czcili w tym dniu narodziny ‚Słońca Niezwyciężonego’, które zbiegały się z zimowym przesileniem”. Jak więc zaczęto obchodzić Boże Narodzenie? Papież oświadczył: „Zastąpienie tamtego święta innym, ku czci jedynego prawdziwego Słońca, Jezusa Chrystusa, wydawało się chrześcijanom logiczne i naturalne”. „Inaczej mówiąc, data urodzin Jezusa została zmyślona, sfałszowana” — napisał dziennikarz Nello Ajello na łamach gazety La Repubblica. Kiedy dokonano tego fałszerstwa? Pewne wydawnictwo watykańskie donosi: „Święta Bożego Narodzenia obchodzono po raz pierwszy w 354 roku”. A co z przypadającym na 6 stycznia dniem Trzech Króli, upamiętniającym wizytę magów u nowo narodzonego Jezusa? We wspomnianej publikacji czytamy: „Wiele dowodów przekonuje nas, iż podobnie jak ze względu na rzymskie święto urodziny Jezusa zaczęto obchodzić 25 grudnia, tak na wybór daty 6 stycznia również miały wpływ uroczystości pogańskie. I rzeczywiście, w Aleksandrii w nocy z 5 na 6 stycznia poganie czcili urodziny boga Aiona (bóstwa czasu i wieczności). (...) Wygląda na to, że Kościół chciał to święto schrystianizować”. Jezus nigdy nie upoważnił swych naśladowców do łączenia prawdziwego wielbienia z pogańskimi zwyczajami. Przeciwnie, polecił im nauczać ‛wszystkiego, co on im nakazał’ (Mateusza 28:19, 20). A ówczesnych przywódców religijnych zapytał: „Dlaczego (...) przestępujecie przykazanie Boże dla waszej tradycji?” (Mateusza 15:3, BT). To samo pytanie można by dziś zadać rzekomym chrześcijanom, którzy kultywują pogańskie obyczaje Osobiście wybieram posluszeństwo Bogu a nie tradycjom ludzkim, które z prawdziwym wielbieniem boga nic wspólnego nie mają.
    2010-01-07 09:02:30 | Roxi
    Piękna Uroczystość ta Epifania. Takie ukoronowanie, uwieńczenie Świąt Bożego Narodzenia.
    Serwis komputerowy
    Polecamy: Augustowianie.pl | Augustów | APK Augustów | Augustów Przez Celownik ... | Alternatywny Augustów | Radio 5 | Radio Białystok | UKS Centrum Augustów | Aero-Augustów | Oferty pracy | ODK Augustów | KP PSP Augustów | MOSiR | Klub Historyczny im. Armii Krajowej w Augustowie | Repertuar kina | OSP Augustów | Szkolne Koło Caritas ACE | Augustowscy Patrioci | Dotacje UE zmieniają Augustowszczyznę | Tworzenie stron internetowych | Ogłoszenia Augustów |
    Reklama | Współpraca | Prywatność | Regulamin Ogłoszeń | Regulamin Katalogu Firm | Regulamin Forum | Redakcja | Serwis Komputerowy


    "INFOTECH" mgr Ruchlewicz; 19 200 Grajewo, ul. Konstytucji 3 Maja 2/1 | Infotech