Ciśn.: 1013 hPa
Wiatr: 7 km/h 
~xxx: Na naszym cmentarzu widczna jest w pełni "zrównoważona polityka ekologiczna". Dwniej można było zobaczyć i usłyszeć jeszcze inne drobne ...
~.: Jak cię nie stać na chałupkę z garażykiem ,to nie powinieneś mieć autka. A jak umrzesz to ciekawe czy byś chciał by ci ptaszki na główkę ...
~ast: A mi ptaki osrywają auto pod blokiem to niech spółdzielnia mieszkaniowa finansuje mi co dzień myjnie samochodowa Tak??? Dziwni ludzie.Czego wy ...
~żubr: Takie chamstwo w wypowiedziach i w komentowaniu spraw codziennych naszej społeczności to rzadko można spotkać, ale widać można. Gdzie żeście ...
~.: Raczej jesteś czarnym krukiem, albo gawronem i pogoń do roboty tych w czarnych sukienkach, zrobisz bardzo dobry uczynek.

Zwolennicy i przeciwnicy dokarmiania ptaków tej zimy są wyjątkowo zgodni - pomagajmy ptakom, bo bez tej pomocy wiele z nich zginie.
Najbardziej zagrożone są te ptaki, które nie odleciały z różnych powodów ze swoim stadem. Ale i nasze miejskie ptaki, takie jak sikorki czy wróble, w takie mrozy potrzebują pomocy. Najbardziej uniwersalnym jedzeniem są pestki słonecznika. Możemy też sypać ziarno czy kaszę. Ptaki możemy też karmić zmarzniętymi owocami jemioły, dzikich jabłoni, gruszy i śliw, jarzębiny, bzu, tarniny, róży.
Sikorkom wywieszajmy słoninę. Nie może być ona jednak solona - podkreślają ornitolodzy. Przypominają też o dokarmianiu kaczek. Uczulają jednak, by chleb czy bułki nie były spleśniałe, a ziemniaki przyprawione.
Pamiętajmy też o sójkach i srokach, które choć mieszkają w lasach, zimą zaglądają do karmników i więcej ich możemy spotkać w miastach.
Najważniejsza przy dokarmianiu jest jednak konsekwencja. Pomagać powinniśmy do końca zimy i w stałych miejscach, inaczej może to skończyć się dla ptaków tragicznie. (kjs)
radio.bialystok.pl / fot. Zb. B
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.