Ciśn.: 1013 hPa
Wiatr: 8 km/h 
~Pani: Do ,,Tam,,i innej osoby,ja zajmuję się liczeniem płac nauczycielom w szkole i wiem jakie są stawki,azeby otrzymac 3000 zl netto to brutto jest ok ...
~ciekawski: panie redaktoze mam pytanie jak ta "EDYTA " ma na nazwisko? a MOŻE TO OCHRONA DANYCH OSOBOWYCH ZABRANIA PODAWANIA NAZWISK !!!!!!
~magda: Polecam!! Badajcie się!! U mnie dzięki tej akcji oddania krwi wykryto HCVc. Już osiem lat wiem o chorobie i...żyję. Oddajcie proszę krew i ...
~widz: Brawo wszystkim młodym wyjstępującym (dzieciom)i Paniom za włożone serce, było super!!!Dzieciaczki jesteście wspaniałe!!!!!!!!!!!!!!
~Policjant: Mi to akurat pewien pan na roweryku strasznie trzezwy na bulwarach od razu się kojarzy. Jeszcze ktoś tam pisal dzis ze do smoka sie przykleił.ha ...

14 lutego kojarzy się przede wszystkim ze świętem zakochanych – Walentynkami. Tymczasem św. Walenty jest również patronem ludzi nerwowo chorych i epileptyków. Warto o tym pamiętać.
Św. Walenty – biskup i męczennik
Wiadomości o św. Walentym są skąpe i niejasne, ponieważ w kościele katolickim jest aż ośmiu świętych Walentych, przy czym 14 lutego obchodzi się święto trzech z nich. O jednym wiadomo tylko, że poniósł śmierć męczeńską w Afryce. O dwóch pozostałych wiadomo trochę więcej, ale są to tak fragmentaryczne wiadomości, że być może chodzi o jedną i tę samą osobę. Obaj żyli w III wieku w Italii. Jeden był księdzem w Rzymie, a drugi biskupem w mieście Interamna (obecnie Terni). Obaj byli prześladowani przez cesarza Klaudiusza II i zostali skazani na karę śmierci. Jeden został zabity maczugami, a drugi ścięty 14 lutego 269 lub 270 roku. Informacje są tak podobne, że może chodzić o te samą osobę.
Najczęściej mówi się, że św. Walenty był biskupem Terni w Umbrii. Żył w III w. i był kapłanem rzymskim. Tam w czasie prześladowań (Klaudiusza II Gota), wraz ze św. Mariuszem i krewnymi, asystował męczennikom w czasie ich procesów i egzekucji. Wkrótce sam został pojmany i doprowadzony do prefekta Rzymu, który przeprowadził rutynowy proces polegający na wymuszaniu odstępstwa od Chrystusa. W tym celu kazał użyć kijów. Ponieważ nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu, kazał ściąć Walentego. Stało się to 14 lutego 269 roku. Pochowano go w Rzymie przy via Flaminia.
Brak bliższych wiadomości o nim nie przeszkodził w szybkim rozwoju jego kultu. Jego grób już w IV w. otoczony był szczególnym kultem. Nad grobem św. Walentego papież Juliusz I wystawił bazylikę ku jego czci. Odnowił ją później papież Teodor I. Bazylika wraz z grobem św. Walentego stała się prawdziwym sanktuarium i jednym z pierwszych miejsc pielgrzymkowych. W ciągu średniowiecza kult ten objął całą niemal Europę.
W średniowieczu na terenie niemieckim św. Walenty był wzywany jako orędownik podczas ciężkich chorób, zwłaszcza nerwowych i epilepsji (inaczej padaczki – przewlekłego zaburzenia czynności mózgu o różnej przyczynie, na którą w Polsce choruje ponad 400 tys. osób).
Na Zachodzie, zwłaszcza w Anglii i Stanach Zjednoczonych czczono św. Walentego jako patrona zakochanych. W związku z tym dzień 14 lutego stał się okazją do obdarowywania się drobnymi upominkami. Ten zwyczaj przyjął się także w Polsce.
Tego dnia mężczyźni najczęściej obdarowują swoje ukochane kwiatami, więc poniżej kilka wskazówek dla wszystkich zakochanych panów, aby „kwiatowy przekaz” został właściwe odczytany:
Czerwone róże – symbol miłości – to tradycyjny walentynkowy bukiet.
Oto 14 innych kwiatów, oraz znaczenie, jakie się im przypisuje:
Ambrozja: „Twoja miłość jest odwzajemniona”.
Różowe kamelie: „Pragnę cię”.
Czerwone kamelie: „Płonę z miłości do ciebie”
Czerwone goździki: podziw
Białe goździki: czysta miłość
Żonkile: „Nikt, tylko ty”.
Stokrotki: miłość lojalna
Niezapominajki: prawdziwa miłość
Gardenie: miłość potajemna
Gloksynia: miłość od pierwszego wejrzenia
Narcyzy: „Kochaj mnie”
Kwiat pomarańczy: miłość na wieki
Piwonie: szczęśliwe małżeństwo
Tulipany: deklaracja miłości
wrotapodlasia.pl (Onet.pl)
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Nie zostały wpisane jeszcze żadne komentarze...