Ciśn.: 1013 hPa
Wiatr: 8 km/h 
~Pani: Do ,,Tam,,i innej osoby,ja zajmuję się liczeniem płac nauczycielom w szkole i wiem jakie są stawki,azeby otrzymac 3000 zl netto to brutto jest ok ...
~ciekawski: panie redaktoze mam pytanie jak ta "EDYTA " ma na nazwisko? a MOŻE TO OCHRONA DANYCH OSOBOWYCH ZABRANIA PODAWANIA NAZWISK !!!!!!
~magda: Polecam!! Badajcie się!! U mnie dzięki tej akcji oddania krwi wykryto HCVc. Już osiem lat wiem o chorobie i...żyję. Oddajcie proszę krew i ...
~widz: Brawo wszystkim młodym wyjstępującym (dzieciom)i Paniom za włożone serce, było super!!!Dzieciaczki jesteście wspaniałe!!!!!!!!!!!!!!
~Policjant: Mi to akurat pewien pan na roweryku strasznie trzezwy na bulwarach od razu się kojarzy. Jeszcze ktoś tam pisal dzis ze do smoka sie przykleił.ha ...

Ta sprawa może być przestrogą dla kierowców. Jeden z naszych słuchaczy już od kilku miesięcy płaci słoną cenę za użycie płynu do płukania ust.
Na kilka tygodni mężczyzna stracił prawo jazdy. Przez pół roku czuł się jak pijak. A teraz musi płacić za błędy urzędników.
Wszystko zaczęło się w grudniu 2009 roku. Pan Piotr wracał z kolegami ze spotkania. Wiedział, że będzie prowadził, dlatego wcześniej nie pił. Niedługo po wyjeździe został zatrzymany do kontroli drogowej w Białymstoku. Badanie alkomatem wykazało stan po spożyciu. Drugi i trzeci test dały już wynik zerowy.
Kierowca tłumaczył, że chwilę wcześniej użył płynu do płukania ust. Wewnątrz auta czuł też zapach spryskiwaczy do szyb.
Zgodnie z regulaminem, policja zatrzymała prawo jazdy i skierowała sprawę do sądu. Ten przyznał rację kierowcy i szybko zwrócił dokument, ale punkty karne z konta zniknęły dopiero po prawie pół roku. "Czułem się jak pijak" - mówi słuchacz. Okazało się również, że zwrócone prawo jazdy jest nieważne, bo przedziurawione. "Jak zabierałem prawo jazdy to pytałem, a co z tą dziurą? A, to nic takiego" - usłyszał w sądzie.
Taki dokument kwalifikuje się do unieważnienia - zaznacza dyrektor wydziału komunikacji starostwa powiatowego w Białymstoku, Iwona Kazberuk. Wyrobienie nowego to koszt 84 zł. Nie wiadomo jednak, kto powinien pokryć koszty.
Ani Sąd Rejonowy w Białymstoku, ani Komenda Wojewódzka Policji nie wyklucza, że do uszkodzenia dokumentu mogło dojść w tych instytucjach. Najprawdopodobniej zawinił czynnik ludzki i prawo jazdy zostało źle dołączone do dokumentacji sprawy za pomocą zszywacza, dziurkacza bądź też igły.
Poszkodowany ma prawo domagać się wszczęcia postępowania wyjaśniającego oraz zwrotu kosztów. I zamierza z tej możliwości skorzystać.
Polskie Radio Białystok
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.