Ciśn.: 1012 hPa
Wiatr: 11 km/h 
~widz: Brawo wszystkim młodym wyjstępującym (dzieciom)i Paniom za włożone serce, było super!!!Dzieciaczki jesteście wspaniałe!!!!!!!!!!!!!!
~Policjant: Mi to akurat pewien pan na roweryku strasznie trzezwy na bulwarach od razu się kojarzy. Jeszcze ktoś tam pisal dzis ze do smoka sie przykleił.ha ...
~strażak: do w końcu, my nie otrzymujemy emerytury po 15-stu latach, pomyliłeś nas z PSP, reprezentuję Ochotniczą Straż Pożarną Augustów-Lipowiec
~Malina: kampania Trzeźwy Umysł. Ha ha ha i ten pan po solarce jak z samoobrony spod Aldony herbu ostrej szabelki ;-)
~:): Czy ostatnie ranczo zainspirowane było Nowinką? :)

Dużą niespodziankę w drugim dniu Turnieju Ćwierćfinałowego Mistrzostw Polski Juniorów w piłce siatkowej chłopców sprawiła drużyna UKS LO Sikorski Międzyrzec Podlaski, która w stosunku 3:0 (26:24, 25:23, 25:23) pokonała faworyzowanych siatkarzy TS Volley Rybnik.
Mecz od początku był bardzo zacięty i praktycznie cały czas, z wyjątkiem III seta, utrzymywał się wynik remisowy. Licealiści z Międzyrzeca zagrali bardzo ambitnie i z wielką wolą zwycięstwa. Obdarzeni słabszymi warunkami fizycznymi, nadrabiali świetną grą w polu oraz umiejętnością rozgrywania końcówek.
Na środku kapitalnie grał Jakub Siłka (nr 10), a przyjęcie ,,trzymał'' dość filigranowy, jak na siatkarza, Konrad Szaruga (nr 8). W trzecim secie Rybniczanie prowadzili 17:11 i 23:21, ale niesamowity zryw zawodników z Międzyrzeca przechylił szalę zwycięstwa na ich korzyść. Eksplozja radości po ostatnim gwizdku sędziego i ... pretensje przegranych do arbitrów prowadzących to spotkanie.
W drugim meczu tego dnia, niestety, nie doczekaliśmy się podobnej miłej niespodzianki.
Gospodarze Turnieju, UKS Centrum Augustów, pomimo bardzo ambitnej postawy nie byli w stanie zagrozić drużynie SMS Nafta I Piła. Podopieczni Jarosława Kubiaka dominowali w każdym elemencie gry i nawet heroiczna postawa naszego kapitana Łukasza Bernatowicza nie uchroniła miejscowych przed porażką 0:3 (17:25, 19:25, 19:25). Popularny ,,Berni''(kandydat na sołtysa!) dwoił się i troił, ale nie był w stanie w pojedynkę wygrać meczu. Konfrontacja z faworytem do pierwszego miejsca uwidoczniła wiele braków: zdecydowanie słabsze rozegranie (głównie z ,,ziemi''), brak ,,rasowego'' środkowego, łatwy serwis i przeciętny odbiór. Absolutnie nie można odmówić naszym zawodnikom determinacji i woli walki, ale w przekroju całego spotkania to za mało.
W niedzielę ostatnia szansa na zwycięstwo lub choćby urwanie seta, ale przy takiej dyspozycji, jaką pokazali w sobotę siatkarze UKS LO Sikorski, będzie ciężko ograć naszych południowych sąsiadów. Ale dopóki piłka w grze ...?
Wojciech Krzywiński
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Nie zostały wpisane jeszcze żadne komentarze...