Ciśn.: 1012 hPa
Wiatr: 11 km/h 
~widz: Brawo wszystkim młodym wyjstępującym (dzieciom)i Paniom za włożone serce, było super!!!Dzieciaczki jesteście wspaniałe!!!!!!!!!!!!!!
~Policjant: Mi to akurat pewien pan na roweryku strasznie trzezwy na bulwarach od razu się kojarzy. Jeszcze ktoś tam pisal dzis ze do smoka sie przykleił.ha ...
~strażak: do w końcu, my nie otrzymujemy emerytury po 15-stu latach, pomyliłeś nas z PSP, reprezentuję Ochotniczą Straż Pożarną Augustów-Lipowiec
~Malina: kampania Trzeźwy Umysł. Ha ha ha i ten pan po solarce jak z samoobrony spod Aldony herbu ostrej szabelki ;-)
~:): Czy ostatnie ranczo zainspirowane było Nowinką? :)

Do prokuratury zamierza skierować sprawę nieprawidłowości w Urzędzie Gminy Nowinka Naczelna Izba Kontroli w Białymstoku. Jak niedawno informowaliśmy, kontrolerzy NIKu stwierdzili, że w gminie doszło do naruszeń przepisów związanych z wydawaniem pozwoleń na zabudowę w obszarach chronionych. Uwagi NIK-u dotyczyły okresu, kiedy wójtem gminy był Marek Motybel. Były wójt twierdzi natomiast, że ma czyste sumienie, a kontrola to wynik działania pewnego ugrupowania, które doprowadziło do wizyty NIKu.
Z protokołu kontroli wynika, że w aktach niektórych spraw brakuje wymaganych dokumentów, a część decyzji wydano z naruszeniem ministerialnych rozporządzeń i ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Uchybienia dotyczyły między innymi wydawania decyzji o budowie domów jednorodzinnych i kwater agroturystycznych za blisko jeziora. - Urzędnicy skontrolowali 28 takich przypadków i w każdym z nich stwierdzono nieprawidłowości - powiedział Radiu 5 Tomasz Ambrozik z delegatury NIK w Białymstoku.
O losie wybudowanych już budynków zadecyduje teraz Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Suwałkach. Możliwe, że niektóre obiekty będzie trzeba rozebrać. Samorząd musi liczyć się też z konsekwencjami finansowymi. Już teraz jedna z właścicielek nieruchomości żąda od gminy 520 tys. złotych odszkodowania. Kobieta kupiła działkę, rozpoczęła budowę, a związku z błędami w decyzji, to co zbudowała musi rozebrać. - Prace nad wnioskiem do prokuratury już się kończą - twierdzi Ambrozik. - W najbliższych dniach powinniśmy skierować go do organów ścigania - dodaje.
Marek Motybel cieszy się z takiego obrotu sprawy. Liczy, że prokuratura wyjaśni wszelkie wątpliwości. Były wójt zwraca uwagę, że NIK ma zastrzeżenia do 28 spośród tysięcy decyzji, które wydano w ciągu 10 lat.
http://www.radio5.com.pl/
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.