Ciśn.: 1012 hPa
Wiatr: 11 km/h 
~Policjant: Mi to akurat pewien pan na roweryku strasznie trzezwy na bulwarach od razu się kojarzy. Jeszcze ktoś tam pisal dzis ze do smoka sie przykleił.ha ...
~strażak: do w końcu, my nie otrzymujemy emerytury po 15-stu latach, pomyliłeś nas z PSP, reprezentuję Ochotniczą Straż Pożarną Augustów-Lipowiec
~Malina: kampania Trzeźwy Umysł. Ha ha ha i ten pan po solarce jak z samoobrony spod Aldony herbu ostrej szabelki ;-)
~:): Czy ostatnie ranczo zainspirowane było Nowinką? :)
~?: Zazdrość ?!

Dlaczego tak kochamy sport? Bo jest nieprzewidywalny i każdy może powalczyć z Goliatem! Do Augustowa zjechał lider rozgrywek, naszpikowany "gwiazdami" zespół Czarnych Radom. Takie nazwiska jak Prygiel, Kocik czy Staniec są w ,,światku'' siatkarskim uznane i cenione, podobnie jak postać trenera Wojciecha Stępnia. Wydawało się, że nasz młody zespół stoi na straconej pozycji i powalczymy jedynie o ,,przyzwoity'' wynik. Mało tego, pierwszy dość gładko przegrany set do 17 zdawał się potwierdzać przedmeczowe obawy.
Trener przyjezdnych, pewien łatwej wygranej, posadził ,,gwiazdy'' w drugim secie na ławce rezerwowych, wprowadzając na parkiet młodych, ale już ogranych zawodników.
Nasi zaczynali nabierać wiatru w żagle i coraz śmielej stawiać opór gościom. Pogoń zakończyła się sukcesem i w końcówce, ku radości jak zawsze niezawodnych kibiców, została rozstrzygnięta na naszą korzyść - 25:23! Kapitalnie grał cały zespół, a ataki Wojtka Iwanowicza (szczęśliwego taty, któremu urodził się syn! - przyp. red.) i Mariusza Szlejtera siały popłoch w dobrze grającym do tej pory bloku gości.
Jak to skwitował trener przyjezdnych podczas przerwy?... niech pozostanie tajemnicą.
W III secie na parkiet powrócili najlepsi, ale tak łatwo już nie poszło. Trwał wyrównany pojedynek, choć w końcówce doświadczenie wzięło górę i przegraliśmy do 20.
Czwarta partia rozgrzała publiczność do czerwoności! Przypomniał się mecz z Wyszkowem, gdzie obie drużyny zostawiły hektolitry potu na parkiecie. Początkowo wydawało się, że nasi nie są już w stanie nawiązać równorzędnej walki, ale od połowy seta przechodzili samych siebie i rozgorzał ,,śmiertelny'' bój! Niesamowite obrony i podbicia, kapitalne bloki i potężne ataki. Co za poziom i wymiana ciosów, piłka za piłkę, punkt za punkt. Przy stanie 22:24 dla gości, nasi dokonują cudów i doprowadzają do remisu! Potem przewaga 25:24, równowaga i tak do stanu 27:27. Ręce drżą ze zmęczenia i z odpowiedzialności za każdą piłkę. Sala wiwatuje po morderczych wymianach ,,ciosów'', oklaski na stojąco! Tym razem się nie udało, najpierw Kamil Starzewski pechowo zagrywa w siatkę, potem nieudana próba zagrania krótkiej do Michała Nettera. Set kończy się wynikiem 27:29 i cały mecz 1:3. Piękna postawa naszych kibiców, którzy gromkimi brawami pożegnali swoich, trochę zmartwionych, pupili.
Ten pojedynek jest kolejnym dowodem na to, że w Augustowie walczy się do końca!
UKS Centrum Augustów - RCS Czarni Radom 1 : 3 (17:25, 25:23, 20:25, 27:29)
UKS Centrum Augustów: Paweł Haraburda, Mariusz Szlejter, Michał Netter, Wojciech Iwanowicz, Mariusz Ostaszewski, Sławomir Gołębski, Jakub Poniatowski, Łukasz Augustynowicz, Kamil Starzewski oraz Łukasz Bernatowicz, Mikołaj Stankiewicz, Roman Roszkowski
RCS Czarni Radom: Robert Prygiel, Daniel Górski, Michał Ostrowski, Krzysztof Staniec, Grzegorz Surma, Grzegorz Szumielewicz, Kacper Gonciarz, Łukasz Kleczaj, Marcin Kocik, Kamil Gutkowski, Paweł Filipowicz, Paweł Biliński
/UKS Centrum Augustów/
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.