Ciśn.: 1012 hPa
Wiatr: 11 km/h 
~strażak: do w końcu, my nie otrzymujemy emerytury po 15-stu latach, pomyliłeś nas z PSP, reprezentuję Ochotniczą Straż Pożarną Augustów-Lipowiec
~Malina: kampania Trzeźwy Umysł. Ha ha ha i ten pan po solarce jak z samoobrony spod Aldony herbu ostrej szabelki ;-)
~:): Czy ostatnie ranczo zainspirowane było Nowinką? :)
~?: Zazdrość ?!
~W końcu: I mega szacun!

Zwolennicy i przeciwnicy dokarmiania ptaków tej zimy są wyjątkowo zgodni - pomagajmy ptakom, bo bez tej pomocy wiele z nich zginie.
Najbardziej zagrożone są te ptaki, które nie odleciały z różnych powodów ze swoim stadem. Ale i nasze miejskie ptaki, takie jak sikorki czy wróble, w takie mrozy potrzebują pomocy. Najbardziej uniwersalnym jedzeniem są pestki słonecznika. Możemy też sypać ziarno czy kaszę. Ptaki możemy też karmić zmarzniętymi owocami jemioły, dzikich jabłoni, gruszy i śliw, jarzębiny, bzu, tarniny, róży.
Sikorkom wywieszajmy słoninę. Nie może być ona jednak solona - podkreślają ornitolodzy. Przypominają też o dokarmianiu kaczek. Uczulają jednak, by chleb czy bułki nie były spleśniałe, a ziemniaki przyprawione.
Pamiętajmy też o sójkach i srokach, które choć mieszkają w lasach, zimą zaglądają do karmników i więcej ich możemy spotkać w miastach.
Najważniejsza przy dokarmianiu jest jednak konsekwencja. Pomagać powinniśmy do końca zimy i w stałych miejscach, inaczej może to skończyć się dla ptaków tragicznie. (kjs)
radio.bialystok.pl / fot. Zb. B
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.