Ciśn.: 1020 hPa
Wiatr: 12 km/h 
~nieważne: koko, Ty chyba jesteś z gminy od Cieślukowej, tak jak większość osób, które piszą pozytywnie na jej temat..
~jay and silent bob: Brawo! ziomek na prezydetna! jedyny mądry wpis na tym forum!!!
~ona: a może zacznijmy rodzic dzieci żeby bylo ich wiecej wtedy nie bedzie problemu :) i wszyscy beda zadowoleni :)wiec starajmy sie o dzieci nauczylieli ...
~koko: łempicki - dyrektor do kitu, zero kompetencji! Jak nie umie zarządzać, to wymienić go!
~palikota: Prawda!zgadzam się w 100%

W dobie bezustannej pogoni za biciem rekordów wielkości, prędkości i mocy, bardzo często nie dostrzegamy tego małego. Ba – mało powiedziane. Mniejsze niejako z góry skazane jest na zagładę, lub wchłonięcie prze to „duże”, co zresztą na jedno wychodzi.
Poprzedni rok, to rok dużych inwestycji handlowych w Augustowie. W nowych, kolorowych i dużych sklepach - dużo i towaru i klientów. Takie czasy, ktoś powie.
Czy otworzenie w Augustowie małego sklepu dla koneserów ma rację bytu? Niestety, kto tak myśli bardzo szybko przekonuje się, że to jeszcze nie czas na takie ambitne inwestycje w Augustowie.
Para młodych osób Renata Doliwa i Grzegorz Janik podczas swoich podróży po świecie bywali w miejscach, gdzie jest dużo sklepów z winem. Nie mówimy w tym miejscu o sklepach typowo monopolowych, gdzie kupić można wszystko, co zawiera alkohol. Pomyśleli o sklepie, gdzie będzie można kupić wyłącznie wino i to wino przez duże W.
Nazwa Sklep Konesera Winobranie pozwala się domyślać, że popularnego „jabola” w ich sklepie nie kupimy. Niestety, bo ten popularny wieloowocowy trunek pozwala nieźle prosperować sklepom monopolowym, zaś sklep z dobrymi markowymi winami, do często odwiedzanych nie należy.
W Polsce problem alkoholowy, to sprawa poważna. Czy jest zatem sens pisać o sklepiku w którym sprzedaje się wino? Myślę, że tak. Frekwencja w takich sklepach, jest pewnego rodzaju papierkiem lakmusowym w badaniu kultury picia alkoholu. Więcej osób kupujących niskoprocentowe, dobre jakościowo i nie wygórowane cenowo wino - a mniej klientów w tradycyjnym monopolowym proszących o pół litra czystej – byłoby oznaką zmian na lepsze.
Zb. Bartoszewicz
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.