Forum Portalu Augustow24.pl Strona Główna
 SzukajSzukaj FAQFAQ DownloadAugustow24.PL RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Z czego spłacać pożyczkę?
Autor Wiadomość
intern
intern

Dołączył: 09 Sty 2018
Posty: 1
Wysłany: 2018-01-13, 12:03   Z czego spłacać pożyczkę?

Cześć. Jestem studentką, pracuję też na pół etatu. Kilka miesięcy temu przeprowadziłam się do chłopaka i wtedy rodzice przestali mi pomagać finansowo. Stwierdzili ze skoro jestem dorosła to mam się sama utrzymać a ja nawet nie mam czasu na dodatkową pracę! Jakby tego było mało jeszcze przed tą sytuacją wzięłam w tajemnicy przed nimi kredyt na telefon. Jednej raty już nie zapłaciłam...
 
 
Sania 

Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 65
Wysłany: 2018-01-13, 15:05   

Rodzice mają rację . Skoro jesteś dorosła ,to musisz brać odpowiedzialność za swoje decyzje. Tylko nie rozumiem , czego oczekujesz od użytkowników tego forum ?
 
 
JOJEC 

Dołączył: 14 Sty 2013
Posty: 552
Skąd: Augustów
Wysłany: 2018-01-13, 17:26   

Sania napisał/a:
Rodzice mają rację . Skoro jesteś dorosła ,to musisz brać odpowiedzialność za swoje decyzje. Tylko nie rozumiem , czego oczekujesz od użytkowników tego forum ?

Ktoś, może i pomoże . Ciekawe za ile? A może weź kredyt konsolidacyjny!!! ;-) Pamiętaj o komornikach. O rodzicach zapomnij. Jak widzę, to pępowina została odcięta. No i super .Teraz jesteś wolna.
_________________
Jedyną rzeczą sprawiedliwie rozdzieloną między ludzi jest rozum,
jeszcze nie spotkałem osoby która stwierdziłaby, że ma go za mało
 
 
TAEDA 

Dołączył: 05 Sty 2014
Posty: 457
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-01-13, 19:26   

Rodzice są idiotami w tej sytuacji ( o ile nie w ogóle).
Mają psi obowiązek pomagać młodemu gdy się uczy.
Chyba że mają ważniejsze wydatki --jak piwo, nowe kiecki dla matki, paliwo do samochodu.
Żałuję osobiście czasów komuny , gdy w takiej sytuacji można było poskarżyć się "politycznie" na to że rodzice nie pełnią obywatelskiej powinności. Mój kolega ze studiów miał taki problem---ojciec przestał go finansować na studiach stacjonarnych nagle, a tymczasem nie wolno mu było tego robić chyba że dziecko ukończyło 26 lat.
Wystarczył jeden telefon i kutas tatusiek w zębach przyniósł swoje wsparcie dla syna a ten przecież kontynuował bez poślizgów studia 5 letnie (rodzice po rozwodzie).
Niech żyje błogosławiona komuna, oby jak najszybciej wróciła.
Może i tak będzie, bo w Rosji zjednoczyły się partie narodowe z Zjuganowem (komunistyczna) i razem to oni mają więcej niż Putin.
Jak by nie było--sytuacja opisana przez koleżankę nigdy by się nie mogła zdarzyć za komuny.
 
 
Sania 

Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 65
Wysłany: 2018-01-13, 20:03   

Taeda, my juz od 2 dekad prawie żyjemy w XXI wieku ! OBUDŹ się chłopie . Teraz studentem może być każdy. Wszelkiej maści uczelnie prywatne , zaoczne itp wyrastają jak grzyby po deszczu i studiować można do setne go roku życia albo i dłużej. Wtedy też psim obowiązkiem rodziców będzie utrzymywać takiego " studenta " ? Skoro panna wyprowadziła się do " chlopaka" to uważam , że kawaler przejął obowiązki rodziców z URZĘDU ? Oboje są świadomi decyzji, jaką wspólnie podjęli . Mieszkać mogą razem, ale kredyty jakie zaciągają, to mają spłacać rodzice ? Ciekawe podejście do życia .
 
 
TAEDA 

Dołączył: 05 Sty 2014
Posty: 457
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-01-13, 20:20   

czy Wy --Sania, macie jeszcze trochę rozumu niezlasowanego ?
Rola rodziców wynika z prawd biologicznych.
To że kawaler rypie córkę to nie oznacza że rodzic ma się odciąć od jej losu.
Najgorsze są takie jak Wy --Sania---niedorobione samice ze wsi wschodniej w wieku postbalzakowskim.
Kiedyś takie mądrale zamykano w dyby--i bardzo to pomagało.
Niestety komuna zniosła te metody i był to jej błąd, od którego zresztą pochodził jej upadek.
 
 
Sania 

Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 65
Wysłany: 2018-01-13, 20:39   

Rozumiem, że próbujesz się dowartościować używając mało wyszukanych epitetów :) Nie będę próbować znizac się do twojego poziomu. Wyraziłam swoje zdanie w temacie . I to by było na tyle :-D
 
 
Fredek 


Wiek: 39
Dołączył: 09 Lip 2012
Posty: 141
Skąd: Augustów
Wysłany: 2018-01-13, 21:20   

Ho, to :) Paru starych fumfli z forum się nie wypowiada a TAEDA się ostał :) Fajnie! Ino że tym razem dziwne te jego pisanie :) Co tu komuna, zjednoczenie w Rosji czy kutas ojciec twojego kolegi ma do rzeczy :( Rola rodzica wynika z praw biologicznych, czy aby na pewno? Z tych praw to rola reproduktora wynika. Rola rodzica zaczyna się jak wypełni a biologiczna. Zapewnienie podstawowych potrzeb życiowych, bezpieczeństwa i w y c h o w a n i e. W tym wychowaniu nauka odpowiedzialności i ponoszenia konsekwencji za swoje decyzje to ważna sprawa. Ja kiedy jeszcze się uczyłem też poczułem, ze już dorosłem na tyle aby powiedzieć matce że czas abym sam decydował o swoim życiu i się wyprowadzam. Matka płakała a ojciec powiedział – nie ma sprawy chłopie. Na niedzielny obiadek możesz wpadać, jak zmienisz zdanie łóżko czeka ale samodzielność to samodzielność. Musisz dawać sobie sam radę. Jak zabraknie pieniędzy pożyczę. I co :) pięć miesięcy wytrzymałem. Dowód i obrośnięte jaj nie wystarczyły, a dorywcza praca mało kryminałem się nie skończyła :( Dziś jestem mu wdzięczny, chociaż wtedy wieszałem na nim h...Wprowadziłem się kilkanaście lat później jak miałem stała pracę i niezłe pobory. Odsmażany chleb, jajka w kilkunastu postaciach i ziemniaki na pięć sposobów zadłużenie u wszystkich dookoła poza ojcem zrobiły swoje i to był element wychowawczy w roli rodzica. No a do studentki. I kochający chłopak spokojnie pozwala ci się zadłużać?
 
 
JOJEC 

Dołączył: 14 Sty 2013
Posty: 552
Skąd: Augustów
Wysłany: 2018-01-14, 06:17   

Jest jeszcze jedno wyjście. W każdej chwili możesz zażądać alimentów od rodziców.Warunek:
Nie ukończone 25 lat,studia stacjonarne,zaliczone semestry....
W praktyce zawsze są zasądzane. Wtedy bez problemu weźmiesz następny kredyt legitymizując się stałymi "dochodami". :lol:
Pamiętaj jednak o tym,że działa to i w odwrotną stronę..Rodzice też mogą zażądać świadczeń w przypadku gdy nie są w stanie się utrzymać.
Taeda
Mówiło się kiedyś o "konsumpcyjności" młodzieży . Teraz chcesz powiedzieć o obowiązku utrzymania dorosłych ludzi przez rodziców.Za komuny trza było napier...ć ,był nawet obowiązek pracy w pewnym okresie. Ukończone 18 lat i paszoł do roboty,zaraz wojsko,i dorosłe życie z odciętą pępowiną-na swoim...Jakoś mniej było partnerów seksualnych-a więcej małżeństw.Tera zanim sie pobioro to majo już doświadczenie partnerskie kilku albo kilkunastokrotne. Bedo tak się doświadczać w nieskończoność a stare majo obowiązek finansować? A Ty był w akademiku? Można tam było mieszkać z dziewczyną formalnie?
Chcesz pouczać ludzi tylko dlatego,ze ze stolycy jesteś? Środowisko tutejsze potrafi ocenić i od razu wykryć mentalność "warszawiaka". Nie są to pozytywne oceny.Degeneracja umysłowa i fizyczna ma swą kolebkę właśnie tam.
A Fredek słuchaj:
Co Cie obchodzą "stare fumfle"? Zagrożenie "demokracji" widzisz? :shock: A poza tym masz rację.
_________________
Jedyną rzeczą sprawiedliwie rozdzieloną między ludzi jest rozum,
jeszcze nie spotkałem osoby która stwierdziłaby, że ma go za mało
  
 
 
ktos123456

Dołączył: 12 Kwi 2013
Posty: 323
Wysłany: Wczoraj 9:46   

TAEDA napisał/a:
Rodzice są idiotami w tej sytuacji ( o ile nie w ogóle).
Mają psi obowiązek pomagać młodemu gdy się uczy.
Chyba że mają ważniejsze wydatki --jak piwo, nowe kiecki dla matki, paliwo do samochodu.
Żałuję osobiście czasów komuny , gdy w takiej sytuacji można było poskarżyć się "politycznie" na to że rodzice nie pełnią obywatelskiej powinności. Mój kolega ze studiów miał taki problem---ojciec przestał go finansować na studiach stacjonarnych nagle, a tymczasem nie wolno mu było tego robić chyba że dziecko ukończyło 26 lat.
Wystarczył jeden telefon i kutas tatusiek w zębach przyniósł swoje wsparcie dla syna a ten przecież kontynuował bez poślizgów studia 5 letnie (rodzice po rozwodzie).
Niech żyje błogosławiona komuna, oby jak najszybciej wróciła.
Może i tak będzie, bo w Rosji zjednoczyły się partie narodowe z Zjuganowem (komunistyczna) i razem to oni mają więcej niż Putin.
Jak by nie było--sytuacja opisana przez koleżankę nigdy by się nie mogła zdarzyć za komuny.


Panie Tadea, dziś też jest taki obowiązek, wg prawa: http://wyborcza.pl/1,1552...eRedirects=true

Cytat:
Cytat:
Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z listopada 1998 r. (III CKN 217/97) rodzice nie mogą odmówić pomocy dorosłemu już dziecku tak długo, jak długo ono się uczy i nie ma czasu na pracę zarobkową. Warunek: dziecko nie może traktować studiów jak ucieczki przed pracą, nie powinno "skakać" z kierunku na kierunek, zawalać egzaminów, powtarzać kolejnych klas czy lat studiów. Jeśli tak się zachowuje, rodzice mają prawo odmówić finansowania jego dalszej edukacji.


Inna sprawa, czy w praktyce łatwo to wyegzekwować. "Jeden telefon" na pewno nie wystarczy
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group