Forum Portalu Augustow24.pl Strona Główna
 SzukajSzukaj FAQFAQ DownloadAugustow24.PL RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
jogurt bez cukru
Autor Wiadomość
dr schab

Dołączył: 15 Lip 2014
Posty: 14
Wysłany: 2017-02-15, 16:58   jogurt bez cukru

Bylem we wszystkich marketach i nic' wszystkie mają od 3gram do 7gram,a są naturalne i zdrowe.- widzialem w internecie kilka takich jogurtów popularnych firm z zawartością 0 % cukru - :?:
 
 
ona123 

Dołączyła: 13 Cze 2012
Posty: 21
Skąd: Augustów
Wysłany: 2017-02-16, 08:36   

Ja od niedawna robię w domu własny jogurt. Na All.. można kupić bakterie jogurtowe Jadwigi Kempisty, do tego mleko, którego niestety nie znalazłam w Augustowie, kupuje je w Suwałkach, jest to mleko z Olecka. Ma krótki okres przydatności około 3-5 dni. O lepszym do kupienia w sklepie nie słyszałam jeszcze... Takie mleko podgrzewa się wieczorem do temp. 42 stopnie i dorzuca te bakterie, potem przelewamy do słoika, zakręcamy, owijamy kocem i na całą noc pod grzejnik. Rano mamy litr świeżego i pachnącego jogurtu bez cukru. Wykonanie bajecznie proste. Z każdego litra odkłada się 4 łyzki stołowe "starteru" na następny jogurt. Ja to nawet tego pierwszego pakietu nie kupowałam, tylko właśnie dostałam od znajomych. Jogurt i starter może stać w lodówce 7dni.
Można ten jogurt robić też z mleka krowiego od gospodarza ale wtedy trzeba podgrzać do 80stopni lub z mleka roślinnego i wtedy chyba normalnie do 42 stopni.
 
 
dr schab

Dołączył: 15 Lip 2014
Posty: 14
Wysłany: 2017-02-16, 11:07   wiec trzeba robić samemu.

Dziękuje bardzo za informacje.
Co Pani sądzi o jogurtownicy,bo przecież za chwile mija sezon grzewczy ?
 
 
ona123 

Dołączyła: 13 Cze 2012
Posty: 21
Skąd: Augustów
Wysłany: 2017-02-17, 09:19   

Ja akurat mieszkam w domu z własnym ogrzewaniem i u mnie sezon grzewczy jest dłuższy niż w pecu. Nawet w lato, kiedy nie ma morderczych upałów, lubię puścić ogrzewanie na podłogówkę w łazience, bo przyjemniej mi się chodzi po płytkach. W związku z tym zawsze znajdę jakiś ciepły kąt i dla mnie jogurtownica to zbędna rzecz, nie będę jej kupować. A na Pana miejscu to bym zaczekała do tego zakończenia sezonu grzewczego, zostawiła sobie 2 startery i nastawiła jeden jogurt bez tego ogrzewania, tylko podgrzane i zawinięte w koc. Jak się uda to nie trzeba kupować, a jak nie, to jest jeszcze 6 dni na kupienie urządzenia.
 
 
Sania 

Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 64
Wysłany: 2017-02-17, 09:47   

ona123 napisał/a:
Ja akurat mieszkam w domu z własnym ogrzewaniem i u mnie sezon grzewczy jest dłuższy niż w pecu. Nawet w lato, kiedy nie ma morderczych upałów, lubię puścić ogrzewanie na podłogówkę w łazience, bo przyjemniej mi się chodzi po płytkach. W związku z tym zawsze znajdę jakiś ciepły kąt i dla mnie jogurtownica to zbędna rzecz, nie będę jej kupować. A na Pana miejscu to bym zaczekała do tego zakończenia sezonu grzewczego, zostawiła sobie 2 startery i nastawiła jeden jogurt bez tego ogrzewania, tylko podgrzane i zawinięte w koc. Jak się uda to nie trzeba kupować, a jak nie, to jest jeszcze 6 dni na kupienie urządzenia.




Tu nie chodzi o sposób :-D tu raczej chodzi o to, by w następnym wpisie podać link do jakiejś badziewiastej jogurtownicy :lol:
 
 
ktos123456

Dołączył: 12 Kwi 2013
Posty: 319
Wysłany: 2017-02-17, 14:33   

Podpowiem: są w sklepach jogurty naturalne.
 
 
dr schab

Dołączył: 15 Lip 2014
Posty: 14
Wysłany: 2017-02-17, 17:31   dziekuje za przepis i informację

Postararam się zrobić w słoiku , tylko jako starter użyje jogurtu naturalnego .
Chodzi mi o to; mam taką dolegliwość że nie mogę jeść cukru ,a muszę jeść jogurtu ,a okazuje się że wszystkie naturalne maja i to w dosyć sporej ilości jak na "nature przystało"
 
 
JOJEC 

Dołączył: 14 Sty 2013
Posty: 548
Skąd: Augustów
Wysłany: 2017-02-19, 10:29   

Jedz kwaśne mleko.
Tylko jest problem.Mleka dobrego nie uświadczysz. Jak chcesz mleka się napić musisz kupić krowę!!
_________________
Jedyną rzeczą sprawiedliwie rozdzieloną między ludzi jest rozum,
jeszcze nie spotkałem osoby która stwierdziłaby, że ma go za mało
 
 
TAEDA 

Dołączył: 05 Sty 2014
Posty: 447
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-02-19, 16:46   

JOJEC@-----tu zdaje się idzie o to, żeby było bez cukru. Swoją drogą--pytanie==ile cukru jest w mleku ? W mleku krowim ?
Kupić sobie krowę ...........to już na poważnie---raczej kozę. I teraz ==ile jest cukru w mleku kozim ? Naturalnym ?
Absolutnie nie wierzę w sklepowe zsiadłe mleko "naturalne". Poprosiłem kolegę który ma dom na wsi i kupuje od chłopa--sąsiada mleko wtedy, gdy tam do tego domu przyjeżdża.Mówię--przywieź mi z litr od tego chłopa.
Dostałem i od razu stawiam na zsiadłe.
I co ? Wcale się nie zsiadło !
Stało w miejscu gdzie za czasów fatalnej niedobrej komuny zawsze nastawiałem mleko na zsiadłe--czyli warunki dobre i sprawdzone.
Kupiłem od znajomej mleko , a ona bierze ze wsi gdzie robią naturalne sery białe (twarogi w zasadzie)----NIE zsiadło się !!
Wnioski: Na wioskach krowy są karmione dodatkami do naturalnych pasz (antybiotyki np.) po to aby mleko się trzymało dłużej.
Wy JOJEC, na swej wiosce.....wątpię czy macie dojście do krowy. która żre trawę a zimą siano i jakieś dodatki warzywne BEZ CHEMII. Sama trawa i siano są już tak skażone, że mleko nie ma bakterii.
Przypominam młodym :: nalewam mleko do szklanki (nieprzegotowane oczywiście) , szklanka stoi w temp. ok. 20 stopni na stole, dobrze jest ją przykryć jakaś tekturką.
Po 30 godzinach proces kwaśnienia jest widoczny, na górze pokazuje się kożuch śmietanki.
Po następnych 8 godzinach mleko musi podejść wodą !!!!!!! Gdy nie--to znaczy że jest jakaś chemia.
I teraz tak : Gdy dodaje się jakieś bakterie do mleka aby ono się zsiadło, to wcale nie znaczy (gdy się zsiądzie) że to było dobre mleko niechemiczne.
Gdy dodamy dużo bakterii to nawet szklanka benzyny się zsiada !!!!!!!
Prawdziwe mleko ma się zsiadać bez dodatku czegokolwiek; mleka o terminie 3--5 dni ze sklepu == niby te prawdziwe---wcale się nie zsiadają , chyba że dostaną jakieś bakterie dodatkowo. Gdy zaś niczego nie dodamy, to po 3--4 dniach stają się GORZKIE i zagęszczone. Nie do picia; o mlekach pasteryzowanych to w ogóle nie mówię...
SUMMARY : :cry: Od około 30 lat nie jadłem mleka zsiadłego, pomimo użycia kilka razy mleka ze wsi od krowy.
 
 
JOJEC 

Dołączył: 14 Sty 2013
Posty: 548
Skąd: Augustów
Wysłany: 2017-02-20, 06:25   

Widzicie Taeda.
Mówicie o mleku ze wsi od rolnika.Tylko nie wiecie,że sam proces dojenia i chłodzenia/dojarka/ od razu zabija zbawienne dla organizmu ludzkiego bakterie. Mleko jest chłodzone do 4 stopni C podczas dojenia. Dlatego też ono się nie zsiada.
Mam sąsiadów,którzy doją krówki metodą tradycyjną. Jest ich coraz mniej ale jeszcze są.Krówki pasione są metodą tradycyjną-na wolnym wybiegu. Tylko to już koniec tej samowoli. Bo krowa ma być zamknięta i dostawać śmierdzące kiszonki bo UE tak chce.
Niektóre kraje UE wprowadziły nawet podatek od "krowich bąków" ze względów na zanieczyszczenie atmosfery "szkodliwymi gazami" z tych bąków.
Nałożono tak restrykcyjne przepisy,że chłopy nie mają już sił i chęci do hodowli nie tylko krów ale i świń.... a wiecie dlaczego? Urodzi się świnka czy krówka to trzeba to zarejestrować w gminie ,sprowadzić lekarza,oznakować poprzez kolczykowanie krów,tatuaż świń oraz wypełnic mnóstwo papierów.
Gdyby ,nie daj panie, padło zwierzę to jeszcze gorzej-bo komisja musi to stwierdzić i znowu papierologia.
Chłop musi powiadomić gmine o uboju świniaka dla własnych potrzeb.Nie może go jednak ubić bo nie ma uprawnień... Wiele więcej idiotyzmów istnieje...Nie sposób tego opisać..
W każdym bądź razie za okupacji łatwiej było wyhodować zwierzę niż obecnie - tak twierdzą starsi rolnicy.
Temat przedstawiłem bardzo pobieżnie.
_________________
Jedyną rzeczą sprawiedliwie rozdzieloną między ludzi jest rozum,
jeszcze nie spotkałem osoby która stwierdziłaby, że ma go za mało
 
 
ona123 

Dołączyła: 13 Cze 2012
Posty: 21
Skąd: Augustów
Wysłany: 2017-02-20, 08:30   

Ja już jakiś czas temu słyszałam od znajomego rolnika, że w zimie mleko nie kwaśnieje, tylko on akurat uważa że to przez sianokiszonki. W lecie jego krowy pasą się na łące i kwaśnieje.
Jako ciekawostkę dodam, że we wsi gdzie mieszka moja ciocia (okolice Augustowa) jeździł sołtys do każdego domu z wiadomością na piśmie, że teraz kury nie mogą być na wolnym wybiegu, tylko w kurniku + zamknięty wybieg na jakiejś macie (ciocia nie potrafiła wyjaśnić dokładnie) i to wszystko pod rygorem kary finansowej. Widać, że biorą się za wszystkie zwierzęta w gospodarstwie.
 
 
JOJEC 

Dołączył: 14 Sty 2013
Posty: 548
Skąd: Augustów
Wysłany: 2017-02-20, 20:26   

Zakiszenie mleka nie ma nic wspólnego z porą roku..
Mleko wydojone ręcznie nawet w dwudziestostopniowym mrozie należy jak najszybciej przenieść do pomieszczenia aby ono nie wystygło.
Wystarczy dwa dni aby skisło.Oto cała tajemnica. :-D Smacznego.
Na pewno nie będzie tak smaczne jak latem no bo i pasza jest innego rodzaju.
Poza tym kobiety kiedyś miały przeznaczone do zakiszenia mleka specjalne naczynia,których się nie "parzyło" i nie myło detergentami. Takie naczynia myło się ciepłą wodą i wieszało do góry dnem gdzieś tam na płocie aby wyschły. Pozostawały jednak potrzebne bakteryjki.
To one dawały w efekcie konsystencję taką , że mleko można było "nożem kroić".
A tu na temat podpuszczki,która jest nieodzownym składnikiem wytwarzanych serów i twarogów obecnie.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Podpuszczka
Warto też poczytać opinie na temat innych podpuszczek . W większości są to szkodliwe substancje. Tylko na temat" najzdrowszego" jogurtu oraz jego składu nikt nie chce mówić.
No i teraz ciekawostka.
Znajdźcie masło z zawartością masła naturalnego powyżej 20%. :oops:
_________________
Jedyną rzeczą sprawiedliwie rozdzieloną między ludzi jest rozum,
jeszcze nie spotkałem osoby która stwierdziłaby, że ma go za mało
 
 
TAEDA 

Dołączył: 05 Sty 2014
Posty: 447
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-02-21, 01:10   

Z tymi matami i zamkniętymi kurami---to wynika z grypy ptasiej. Są to takie czynności chroniące kury przed zarazą.
Nic to nie da, chociaż sens teoretyczny ma.
Jestem pewien ,że grypa ptasia jest sztucznego pochodzenia, zresztą były na jej temat liczne artykuły. Aż temat ten zniknął , bo pojawiła się grypa świńska, i zajęła ludziom miejsce tamtej.
Moi oboje rodzice umarli na grypę ptasią w 2007 roku w odstępie kilku tygodni. Ja też chorowałem ale przeżyłem . Grypa ta to wcale nie jest grypa. To jest wirus powodujący zapalenie naczyń krwionośnych oraz wyściółki serca i osierdzia. I na to umierają ptaki, zaś ludzie wtedy, gdy ona zmutuje w stronę ludzką--tak było w 2007 r.
Obecnie znowu tę grypę nam zaserwowano, i na razie jest to wersja tylko ptasia a nie ludzka, CHOCIAŻ mam wątpliwości , bo tu w Warszawie ludzie strasznie dziwnie chorują, objawy np. są takie jak krwawienie z nosa u wielu osób. Wtedy (2007) jednym z objawów było puchnięcie brzucha, bez gorączki, albo całego ramienia. Niby taka puchlina (jakby od nerek) z tymczasem było to zaatakowanie naczyń głównych na pewnym odcinku.
Piszę o tym, bo powinniście uważać teraz, jako że kolejnym etapem jest zawsze mutowanie wirusa----możemy się tego spodziewać. Przy tej grypie (w wersji ludzkiej) absolutnie nie wolno wcześniej wstawać z łóżka gdy już katar się skończy----brać zwolnienia do oporu i nie wychodzić.
Myślę, że w okresie marca--kwietnia ta grypa uderzy w ludzi.
 
 
ktos123456

Dołączył: 12 Kwi 2013
Posty: 319
Wysłany: 2017-02-21, 08:26   

A ja myślę, że ta cała grypa jest rozpylana z samolotów. Samoloty latają non stop nad Polską i są to także obce samoloty, rozpylając nad nami różne podejrzane substancje. Zwracał na to uwagę nawet Jan Szyszko, obecny minister:

http://www.tvn24.pl/wiado...bie,593284.html
 
 
TAEDA 

Dołączył: 05 Sty 2014
Posty: 447
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-02-21, 19:31   

ktosiu----czytam i nie wierzę---robisz sobie jaja.......co na to JOJEC ?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group